add30.12.2015 15:31
Inne
Firma wspaniała, zarząd cudowny, miła atmosfera, wchodzę do siedziby głównej w Warszawie a tam wielka hala, cisza, nikogo nie ma, meczy mnie pytanie czemu tak ogromna powierzchnia i brak ludzi. Byłem kiedyś, pamietam , hala pełna ludzi, hałas, nie dasie pracować, prezesi za szklanymi ścianami patrza na ręce, gdzie Ci ludzie. Pytam niesmiało ksiegowej, wszystkich zwolnili, czemu, czemu płaca za powieżchnię na której bar ludzi. stac ich na czynsze. Szukam dalej, Firma była Pracodawca Roku, można to sprawdzić i co słyszę wszystkich juz nie ma.
Hala ma pewnie z 1000 m, stanowisk masa puste, biurka w open space 1,20 na pracownika, mało miejsca za plecami, ta hala jest pusta a przygotowana na ok.150 osób. Wycofuję się, przyszedłem na rozmowę o pracę, karzą mi odbic jakiś , ide do zagłebienia w którym stoi kopiarka, nie działa, nie ma komu wymienic tonera. Sekretarka tego nie umie, moze umie angielski, ale co z tego. Wybiega jakaś kobieta - prezes, czy ktos tam inny, podobno z nią miałem miec rozmowę. Ale juz nie chce. Dlaczego mam dla nich pracować. Dlaczego jak mnie wykorzystają to zwolnią - moje mysli się kłabią w głowie.
Jak pozbyli sie ludzi z tej hali. Pani mnie odpytuje, ok. spełniam ich oczekiwania, moge pisać, rejestrować, mam doswidczenie. Niestety - propozycja mnie powala 1800 brutto ame mnie nie zatrudnia, chca przez inny wyg hr coś tam.
Wstaję, dziekuje, wychodzę
Pani nie jest zadowolona, gdze znajda takiego jelenia, który odwali za nich czarna robotę, wykorzystaja i wywalą.
Ogladam się i jestem szczęsliwy , ze opuszczam to miejsce.
Podzielone na dwie sekcje. Pierwsza - klasa panów - za szklanymi scianami, w wielkich gabinetach i tam gdzies moje biurko 1,20 na 0,6 i mało miejsca za plecami. Choć własciwie mogłem zajac pół hali, bo wszytko wolne.
Chcesz to zobaczyć aplikuj do tej firmy.