Wzburzona córka15.03.2017 17:24
Inne
Nie ma chyba bardziej nieuczciwej firmy, niż ta wyżej przedstawiona THU TRABENO. Właścicielka-widmo, wszystko załatwia za Nią menadżer.
Umowa podpisana w styczniu, a potem prawie TRZY MIESIĄCE(od początku stycznia do połowy marca) wodzenia za nos, że niby nie mają zezwolenia na budowę. Jak było naprawdę - nie wiem, ale firma szczycąca się ogromnym profesjonalizmem powinna trochę lepiej dbać o pracowników, albo nie zwodzić obietnicami w stylu: "Prosimy o cierpliwość, w przyszłym tygodniu pan wyjedzie". Przyszły tydzień nie nadszedł do dnia dzisiejszego.
Zrozumiałym był brak pracy podczas tegorocznej srogiej zimy, ale pogoda się polepszyla, a pracy ani widu, ani słychu nadal.
Pojawiła się inna oferta pracy, więc naturalnie - w THU Nie ma czego szukac, zatem podanie o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. I co się okazało? Umowa nigdy nie została zawarta. Cud się zdarzył, przez trzy miesiące nieodprowadzane składki, do nowej pracy za granicę nie można, bo warunek - miesiąc przepracowany w PL.
Jasne, można było wziąć kopię umowy, jednak pan menadżer wydawał się tak bardzo uczciwy, ze miało się wrażenie, iż oryginał wystarczy. Oryginał miał być dostarczony wraz z badaniem lekarskim w dzień wyjazdu na budowę.
Co tam się za machloje odprawiają, to nie wiem, ale podejście do pracownika poniżej poziomu. Skoro nie bylo pracy, to po co zwodzic przez trzy miesiące niewinnego człowieka i trzymać go w ciągłej dyspozycyjności, zamiast dać mu prosto do zrozumienia, iż nie ma dla niego miejsca w firmie?
A teraz słówko do samych zainteresowanych, o ile tu zajrzą - nie życzę nikomu, nawet Państwu tego, co przeżył mój Tata przez Waszą pseudo-profesjonalną firmę i Wasze pseudo-profesjonalne podejście do potencjalnego (?) pracownika.