Cezar27.04.2014 21:51
Inne
Przyjmując sie do pracy do tej "firmy" musisz być gotów do pracy 5 dni w tygodniu po 14 godzin dziennie. Wypłaty tylko gotówką, idziesz po wypłatę jak po jałmużnę i nie wiesz czy cię nie wycycka na kasę. Praca tylko i wyłącznie delegacyjna. Na początek dostajesz jakieś ochłapy w postaci 500 zł za dwa tygodnie "testowania" potem dostaniesz 1600 zł do rączki ale na umowie będziesz miał najniższą krajową. Prezesunio łasy na kasę (widać brak kasy na nową furę). Co innego mówi co innego robi. Za każdą głupotę typu brak płynu w spryskiwaczu, brudny samochód czy inne pierdoły obcina przy wypłacie. Generalnie złodziejstwo.