Marcin06.01.2019 19:25
Inne
Witam wszystkich komentatorów. Przedstawię się tylko z imienia Pan Sławek powinien się domyślić kto to ja. Pracowałem u pana Radtkowskiego... Na początku miałem pomocnika, później pracowałem sam, dostałem pomocnika i nasza współpraca się zakończyła po 18 miesiącach (?dobrze pamiętam?)... nie powiem... z mojej winy... acz mam świadomość tego jakie błędy popełniłem i co rozzłościło pana Radtkowskiego... Grunt to umieć przyznać się do własnych błędów... Przez przypadek znalazłem tą stronę... a że pana Radtkowskiego szanuję i uważam za dobrego pracodawcę... postanowiłem się ustosunkować.. Typowa polskie cechy: "zazdrościć nawet porażki", "czy się stoi czy się leży 500 się należy". Przyjeżdżacie do Niemiec nie znając języka, nie chcecie się nauczyć... wydaje się wam, że kindergeldy to już wszystko, a 9,5 na drodze leży i pracodawca musi dać... najlepiej jakby dał 25... Przyjeżdżacie bez podstawowych wymaganych dla zakresu działalności firmy (firm - bo nie tylko Elektro-Radtkowski) umiejętności.... Nie umiecie nawet po polsku poprawnie pisać... widać to choćby po tytule tejże "opinii"... Sam przyjechałem nie do końca przygotowany... nie tyle zawodowo, co mentalnie, do życia w innym niż polskim świecie. Zakwaterowanie... Mieszkania są drogie, ale bez przesady nawet 50% pensji to nie dużo. Kaucję się płaci przed zakwaterowaniem i odbiera po tym jak właściciel mieszkania stwierdzi że jest w porządku... chyba że musi usunąć jakieś szkody, mieszkanie odnowić... wszystko to jest w warunkach najmu... Normalne... Żaden z pracodawców nie zapewnia darmowego zakwaterowania... a to że pan Radtkowski pomaga w zakwaterowaniu (podobno ma teraz możliwość udostępnienia własnego mieszkania pracownikom) - należy uznać za dobrą stronę firmy. Socjal... Na socjal trzeba sobie zasłużyć, a nie oczekiwać, że jest z automatu. Jadąc pierwszy raz do Niemiec poszukaj sobie informacji co i jak można uzyskać, jakie dokumenty z Polski trzeba zabrać, żeby ten "socjal" uzyskać... - Pracodawca pomaga... Umiejętności zawodowe... Jadąc do pracy do Niemiec - należy pamiętać, że w Niemczech obowiązują trochę inne normalizacje niż w Polsce... więc wytykanie braku fachowości czy umiejętności należy szukać u siebie... Meisterbrief jest przyznawany nie za ładne oczy... tak jak w Polsce g...no warte uprawnienia elektryczne 1kV... Zdjęcia w referencjach na stronie firmy... zdjęcia są własnością firmy i mogę potwierdzić, bo niektóre instalacje robiłem ja... zdjęć nie pamiętam, chyba niektóre też... Bankructwo firmy HA! HA! HA! HA!... ja pier---le... jak będą tacy fachowcy jak do tej pory byli, każda firma będzie miała ciężko... o bankructwie nie słyszałem, a firmowy busik widzę że po mieście jeździ... Prawnicy... palcem pokażę właścicielowi firmy (Panu Sławkowi) - kto ten cały bajzel nazwany opinią stworzył... "Trepie"???? Tak wiem, że pan Radtkowski był żołnierzem w Wojsku Polskim (nie znam wszystkich szczegółów - nie są mi potrzebne)... trochę szacunku do starszego człowieka, żołnierza... Jak nie masz Pająku zawodu, to chociaż papierki z ulicy pozbieraj. Trawniki postrzyż... Jak pisze Mariusz... narzędzia... były kuferki z nowymi narzędziami (chyba dwa - takie konkretne) za mojej kadencji... nie używałem ich... wystarczały te co miałem... Elektronarzędzia... do Polski pojechały... przypuszczam , że wiem z kim... Nie mam czasu śledzić poczynań i działalności firmy, ale mogę powiedzieć, że jedna z lepszych, jeden z lepszych pracodawców z jakimi miałem do czynienia jako elektryk w Polsce... Pracuję aktualnie, po za granicami powiatu Main-Spessart, mam sporo zajęcia... ale jak Pan Radtkowski będzie chciał ze mną nawiązać kontakt, chętnie pogadamy... proponuję facebook, domyśla się pan kim jestem, więc bez problemu powinien pan mnie znaleźć... Ja ten wpis (przynajmniej link) prześlę niebawem na pocztę e-mail..