Chciałabym się podzielić przykrymi doświadczeniami, jakie spotkały mnie w Spazio. Po rozmowie kwalifikacyjnej "pan manager" zaproponował mi pracę za całe 6 zł. Wyznaczył dzień próbny, natomiast danego dnia dzwonił do mnie i powiedział, że nie jest możliwe, żebym przyszła, gdyż on musi wyjechać z miasta i nie będzie nikogo, kto mógłby mnie szkolić. Poprosił, żebym mu przypomniała o dniu próbnym. I przypominałam. Bezskutecznie. Raz, gdy dodzwoniłam się do owego managera powiedział mi, że w Spazio jest teraz wielki rozgardiasz, bo "część kelnerów jest chora, a część nie żyje" i mam czekać. Nie doczekałam się.
Dla mnie był to stracony czas, który mogłabym poświęcić na szukanie innej pracy.
Ponad wszystko nie akceptuję kłamstwa i nieszanowania czasu innych ludzi.