e:)05.01.2014 21:18
Inne
Powtórzę moją opinie, gdyż zapomniałąm o ocence:)Kierownik?-dobre pytanie. Jest ich kilku. Każdy na innej zmianie. Poza pracą biurową sporo czasu spędzają na hali obserwując prace maszyn i pracowników. Z opowieści niektórych pracowników wynika, że szczególnie jeden z nich chodzi i robi czarną listę pracowników do zwolnienia. Raz nawet słyszałam opinię jednego z pracowników o kierowniku: „Młody i głupi to jeszcze nic nie wie”. Z kolei niektórzy pracownicy okazują mu specyficzny hołd czy szacunek i wstają, kiedy przechodzi koło maszyny, ale tylko raz na jakiś czas. A kiedy stoisz czekając na maszynę i nie masz nic do roboty, to każą Ci albo iść na inną maszynę do pomocy albo udawać, ze coś robisz, byleby nie było, że nic nie robisz, bo kierownik chodzi i pilnuje. Zdarzy się, iż kierownik angażuje się w zwykłe prace, prawdopodobnie, gdy brakuje ludzi, a mianowicie zbiera z taśmy produkty po uruchomieniu maszyny, gdy Panie są w innej części hali i nie zdążono ich poinformować o ruszeniu maszyny. Także można go spotkać jak pomaga Panu maszyniście w czynnościach z tyłu maszyny. By mieć pewność, że nowy pracownik został dobrze poinformowany o swojej pracy przychodzi i sprawdza to pytając, czy koleżanki pokazały jak się wykonuję pracę. Ciężko ocenić czy to prawda, ale jedna z pracownic się żaliła, że jeden z kierowników to się na nią uwziął, ale później raczej było w porządku, bo potem przedłużono jej umowę. Z kolei inna młoda pracownica siada na chwilę, bo ją bolą nogi i po 2 minutach wstaje spanikowana, że ma pecha i kierownik z daleka ją widział i pewnie znowu jej coś powie, ale pomimo tego to i tak prowadzi sobie pogawędki z maszynistą, który jej podrzuca słodycze bawiąc się w Świętego Mikołaja z okazji dnia 6 grudnia. Jeśli chodzi o wypłaty to są na czas. Oczywiście z tego, co słyszałam pracownicy z Gellwe dostają je 10 każdego miesiąca, a spod Manpowera 15, ale może zdarzyć się, że jest dzień wcześniej.