anonim22.01.2009 11:32
Inne
Omijac szerokim łukiem, bylam na rozmowie, totalny brak profesjonalizmu, bezczelność ze strony rekrutujacej pani "manager" ;), ktora chciała sie poczuc za wszelka cene bardzo ważna i władcza. Nie zostałam poinformowana dokładnie o jakie stanowisko sie ubiegam, musiałam pania ciagnać za język, okazało sie ze miałabym byc jej asystentką (choc tak naprawde pewnie zwykłym akwizytorem). Ta cała rozmowa kwalifakycyjna to bylo jakies nieporozumienie, i te smieszne pytania hahhaha! Firma szuka po prostu gotowych do nadstawiania karków naiwniaków