Niestety firma ma wyraźny problem z przyjmowaniem konstruktywnej krytyki oraz przyznawaniem się do błędów organizacyjnych. Zamiast podejmować próbę usprawnienia procesów, woli zakończyć współpracę, powołując się na argumenty, które trudno uznać za merytoryczne.
W okresie mojego zatrudnienia, szczególnie w czasie zmiany jednego ze współwłaścicieli, można było odnieść wrażenie, że przedsiębiorstwo zmaga się z problemami finansowymi. Przejawiało się to m.in. brakiem podstawowych narzędzi niezbędnych do wykonywania obowiązków na danym stanowisku — nie były one dostępne ani pierwszego dnia pracy, ani nawet po kilku miesiącach.
Dodatkowym wyzwaniem była próba realizacji projektów w obszarach, w których firma nie posiadała wystarczających kompetencji. Oczekiwano sprzedaży sprzętu lub usług bez zapewnienia odpowiedniego wsparcia merytorycznego, a następnie pozostawiano pracownika z problemem „jak to właściwie zrealizować”.
Atmosfera wewnątrz organizacji była specyficzna i trudno było mówić o poczuciu zaufania czy stabilności. Odnosiło się wrażenie braku transparentności oraz niezdrowych relacji między pracownikami.
Trudno wskazać realne pozytywne aspekty pracy w tej firmie. Terminowe wypłacanie wynagrodzenia jest obowiązkiem pracodawcy, a nie dodatkowym atutem. Osobom ambitnym, nastawionym na rozwój i podnoszenie kompetencji, raczej nie poleciłbym tego miejsca. Istnieje ryzyko stagnacji zawodowej oraz funkcjonowania w obszarach, do których firma aspiruje, jednak bez rzeczywistych kompetencji i zaplecza.