Nie jestem pracownikiem ani nie byłem, miałem okazję uczestniczyć w procesie rekrutacji. Całość opisał bym krótko i zwięźle "żal i rozpacz", ale taki wpis nie był by miarodajny. Po przybyciu na rozmowę 'rekruter" proponuje inne stanowisko niż było w ogłoszeniu. Umowa zlecenie plus śmieszna podstawa, premia uznaniowa (więc nigdy można jej nie ujrzeć - a powyższe wpisy tylko utwierdzają to przekonanie). Mnóstwo idiotycznych pytań nie związanych z doświadczeniem to właśnie rozmowa rekrutacyjna w firmie GastroProces. Również zapewnienia co do kontaktu zwrotnego z odpowiedzią na rekrutację. Zawsze uważałem, że jak ktoś daje słowo powinien się z niego wywiązywać, a zapewnienie słyszałem 2 razy, że nieważne na rezultat kontakt nastąpi hehe.. No ale czego można było się spodziewać skoro rekrutuje nas osoba, która zapewne większość swojego życia spędziła w agrobiznesie.
Jak ktoś szanuje swój czas to ODRADZAM !!!