Pan R.23.05.2018 16:10
Inne
Powiem tak, na dzień dzisiejszy w gorszym zakładzie karnym nie robiłem a pracowałem w 4 rożnych firmach w tym kierunku, aż w końcu trafiłem . Nie pracuje tam od kilku lat ale nadal mam kontakt z znajomymi którzy jeszcze tam pracują. Długi jest takim burakiem że szkoda gadać traktuje ludzi jak szmaty, wystarczy popytać ludzi którzy tam dłużej robią, nikt nie może się jemu przeciwstawić, ani poprawić czy wytknąć jego głupich pomysłów ( a jest ich masa i przybywają) sprzątaczki które powinny dbać o czystość zakładu zajmują się sprzątaniem jego auta (o ile jeszcze są u tego skąpca) tak samo pan BHP bodajże P.S. który kilkukrotnie musiał czyścić ptasie placki z dachu jego Mercedesa, Porządni ludzie którzy tam przepracowali cale życie np. jak kierownik (chyba już były) R.S. byli traktowani poniżej wszelkiej krytyki i pewnie nadal są a przykładów jest więcej, ludzie muszą się jemu kłaniać i przytakiwać tak wodzu tak wodzu. Na wakacje jeździ firmowymi autami, firmowym paliwem. Bierze kase a kroi na czym się da. Wypłata na raty już nie raz tam była, a jej wysokość jest taka że chyba lepiej isć na kase do marketu. Szczędzi na narzędziach, płytki, frezy, wiertła, wyposażenia stanowisk, narzędzia pomiarowe to dno, kontrola jakości to śmiech na sali, pewnie do dziś nie mają chociaż jednej labolatoryjnej maszyny pomiarowej i team kontrolerów mierzą na jakieś klocki czy inne bzdety, przecież tam ludzie nawet nie widzieli w życiu porządnych narzędzi, chyba że w katalogu. Kupił nowe maszyny na które wziął w kredyt tylko zapomniał na nie robotę załatwić, może teraz ma chociaż patrząc na tego muła wątpię, ale czego można się spodziewać po byłym wojskowym który nawet nie rozpoznawał maszyn. Starzy pracownicy są jak na szpilach, bo całe życie na tych gratach z lat 60-70 (niektórzy nowszych) nie znajdą pracy od tak więc dla tego jeszcze się tam jakoś kręci. Jeśli ktoś jest młody i bystry to (usunięte przez administratora) stamtąd albo nawet nie zaczyna tam pracy. Podwyżki? jakieś śmieszne grosze jak ci da z łaski swojej bo jak się upomnisz i się Długiemu twoja aparycja nie spodoba jesteś skończony (sam to przeszedłem). Najbardziej mnie ciekawi gdzie są te pieniądze, czasem robiłem tam roboty z zewnątrz i np była taka robota którą robiłem 2 dni dała zarobek firmie ponad 2tys a gdzie reszta miesiąca. Prawda że chodzi 5-10min przed końcem zmiany byle żeby dobrać się komuś do tyłka w normalnych firmach 15-30min należy do sprzątnięcia maszyny wypisaniu godzin przekazaniu maszyny innej zmianie ale nie w JAFO tam ma się kręcić 14:00 dla tego ludzie jak debile muszą symulować że coś robią, jego (usunięte przez administratora) jest tak wysoko że nie ma opcji żeby się przywitał i podał rękę (tylko lizodupcom i na maszynach gdzie największy hajs się zarabia) ale życzeń na święta to tylko co niektórzy słyszą raz na 5 lat. Jeśli jesteś młody i ogarnięty daj sobie spokój z tą firmą tam większość ludzi to starsi kolesie którzy pracują w takim stresie że prędzej im serce siądzie niż się dorobią jakiś pieniędzy. Podobno w RBB jest nic nie lepiej tylko że nowszy zakład, Famot w Pleszewie to istna Familiada dostać się tam to cud, pieniądze podobno dobre, i praca spoko, więc jak się tam załapiesz to już jest dobrze. Ten region w CNC jest nędzny, brakuje zakładów w których są czyste zasady czyli wypłata od stażu pracy, kategorie płacowe czyli przewalacz sztuk ma niższą stawkę niż ustawiasz/operator a ktoś kto jeszcze programy robi z ręki jest jeszcze wyżej a trochę niżej niż programista z biura. Nie dajcie się zwieść że są tam związki zawodowe, chyba najbardziej sprzedajne (usunięte przez administratora) będą ci wmawiać jak to nie ustawią długiego a przychodzi co do czego to głowa w dół i przytakują panu prezesowi.