Pracowałam w tym klubie jako menager- i powiem Wam tak- gorszego syfu i braku szacunku dla ludzi nie ma nigdzie. Kary finansowe są dosłownie za wszystko. Słaby utarg- 100 dla wszystkich, menager nawet - 500... Zero fast foodów, słodyczy- bo kara. Ale to nic. Najlepsze jest szkolenie na menagera.... Najpierw rozmowa z rekruterką, potem videokonferencja z dwiema laskami z firmy. Standardowe pytania, zawsze te same- powiedz coc o sobie, jakbyś zareagowała na jakąś sytuację w klubie, kogo byś zwolniła w razie konfliktu itp. Potem zapraszają cie do centrali na trzydniowe szkolenie. Szkoli asystentka zarządu która nigdy klubu na oczy nie widziała- generalnie wbija przez trzy dni do głowy jak skutecznie opieprzać i gnoić dziewczyny żeby chodziły jak w zegarku. Potem albo Ci podziękują i wracasz do domu, albo zaproponują Ci inne stanowisko albo zostajesz przydzielona do konkretnego szkoleniowca... I tu dopiero zaczyna się zabawa. Jedziesz do miasta w którym aktualnie przebywa ten szkoleniowiec. Jak masz szczęście to trafiasz na Paulinę- wielka baba, zero kobiecości, jeździ jak wściekła po Polsce- dwa dni we Wrocku, trzy w gdańsku, dwa wolne, potem tydzień w Krakowie.... i tak do momentu aż Paulina stwierdzi, że nadajesz sie do pracy. Jaki plus? Ano taki, że pomimo tego, że jest niemiła i sprawia wrażenie wiecznie niezadowolonej to dużo mówi, tłumaczy jak rozwiązywac problemy w klubie, jak pracować. Pod wzgledem merytorycznym super- bardzo dobrze potrafi przygotować do pracy. Jak masz pecha to trafiasz na tlenioną gwiazdę Monisię. Taki sztucznie zrobiony typ człowieka który jak wszyscy podkreślają nie wychodzi z inicjatywą.... Generalnie nic nie powie, nie wytłumaczy, nadyma sie w klubie jak paw i patrzy spode łba w przerwie pomiędzy pisaniem wiadomości na różnych komunikatorach. Non stop wali jegra z redbullem więc jest cały czas podcięta. Faktycznie- nie wychodzi z inicjatywą... ale nie dlatego, że daje Ci pole do popisu- po prostu jest intelektualnym tłumokiem, który nie mam nic mądrego do powiedzenia, nie potrafi rozmawiać, tłumaczyć, opowiadać o pracy. Szkolenie praktyczne polega na kilku dniach pracy na barze, przynajmniej 2-3 tyg kelnerowania (dopóki nie zaliczysz sprzątania wymiocin), polatasz troszkę z promocją i pozaczepiasz ludzi.... czyli zaliczysz wszystkie stanowiska w klubie. Jak jesteś w miarę ładna to jeszcze każe Ci zastać przez kilka dni hostessą- wiec zostaniesz wymacana na całego. A na koniec Monika stwierdzi ze się nie nadajesz i możesz pracować na każdym innym stanowisku ale nie menagera- i żadnych argumentów Ci nie przedstawi bo jak ma skleić zdanie złożone to zaczyna wywracać oczami i włosami się bawić bo ja to przerasta. Jak sama zrezygnujesz ze szkolenia to nie dostaniesz ostatniej pensji, więc grzecznie czekasz aż oni Cie wywalą bo szkoda Ci tygodniówki, a tak nawet za bilet powrotny do domu zwrócą.... Generalnie cocomo to największy (usunięte przez administratora) Lepiej iśc do konkurencji, nawet jeżeli stawki są mniejsze, to atmosfera spokojniejsza, a biorąc pod uwage kary finansowe w cocomo to różnic na koncie za bardzo nie widać. Pozdrawiam