doro18.04.2013 21:55
Inne
Byłam tam dwa dni aaaaaaale klientela jakiś [usunięte przez moderatora] przyszedł chciał kilo śliwek
''na zupe'' haaaaa haaaaaa myślę sobie na zupe .
Ty nawet ciemniaku siny nie wiesz co to zupa.Chyba zacier z denatury.
Coś mu sie nie podobało myśle sobie nie będę sie poniżać w takiej pracy.
Teraz jakby to było to bym w łeb tak zasunęła,że miałby sam kilo śliwek
własnej produkcji.Miałam też dostać zapłate za te dni pracy.
[usunięte przez moderatora] powiedziała,żebym dzwoniła to się umówimy i mi zapłaci ale jak do tej pory [usunięte przez moderatora].Dzwoniłam i poczta nawija zostaw wiadomość,zostaw wiadomość.A tak mówiła [usunięte przez moderatora],że ona taka jest
uczciwa,że ona nigdy by nie oszukała i zawsze płaci.
Akurat stara kombina.Już ci zapłaci.I taki to jest Bławatek w Ćmiłowie.