Wesoły Ośrodek. W negatywnym znaczeniu.
Potencjalni trenerzy/wykładowcy - omijać szerokim łukiem!!!!
Zadzwonisz w związku z zamieszczonym w sieci (tego samego dnia) ogłoszeniem o pracę - a "Panienka z telefonu" (po trzech przełączeniach typu "Oddaję koleżankę, która się tym zajmuje") odpowiada, że... "jest tyle ogłoszeń że nie potrafię Panu nic powiedzieć w tym temacie - nawet tego, czy ogłoszenie jest nadal aktualne, oraz czy w ogóle takie było przez nas zamieszczane" !(SIC!!!)
Pracuję (i pracowałem) w innych tego typu krakowskich ośrodkach - ale takiego numeru nikt nie "odwalił"