O Firmie było głośno po artykule „Prywatne Koleje Państwowe” we Wprost (Numer: 43/1999), miałem przyjemność pracować dla Syndyka Pani [usunięte przez administratora, prosimy o niepodawanie danych osobowych] z ramienia kancelarii [usunięte przez administratora, prosimy o niepodawanie danych osobowych] . Po paru miesiącach spółka została zlikwidowana i można by powiedzieć że wszystko dobrze się skończyło.