Aegon - Kierownik Zespołu Sprzedaży

Kraków

Ocena pracodawcy 4/6

na podstawie 7 ocen.

Aegon - Kierownik Zespołu Sprzedaży
4 7 6 1

Opinie o Aegon - Kierownik Zespołu Sprzedaży

Sławomir

@tomasz znasz kogoś kto tam pracuje i mógłby podzielić się swoją opinią na temat warunków pracy w tej firmie w 2018 roku? @Radek czy mógłbyś w kilku zdaniach rozwinąć swój komentarz? Nie wiemy, czy Twój wpis dotyczy warunków pracy, atmosfery jaką można zastać w Aegon.

Administrator

Czy ktoś może opisać, jak aktualnie przedstawia się przedsiębiorstwo na tle innych - zarówno w tym obszarze jak i lokalizacji? To bardzo cenna pomoc dla osób mieszkających w Kraków.

tomasz

tak, poszukują kierownika zespołu sprzedaży @Jarek, wymagają jednak min. 2 lata doświadczenia na stanowisku związanym z zarządzaniem zespołem sprzedaż. nie wiem czy jest to zatrudnienie na podstawie umowy o pracę?

Radek

Taka sama sytuacja panuje w ING

TomKas

Własnie byłem na pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej. Jak do tej pory wszystko się sprawdza co kolega napisał słowo w słowo. Już wiem, że to ma być własna dzaiłalność, że są 3 etapy rekrutacji i nie będe NAPEWNO kierownikiem... Szkoda gadać :(

hej

Coś w tym jest, byłem na spotkaniu ...10 000 moge zarobic jak chce, pytam czy umowa o prace czy własna działalność to oni mi że na czas nieokreślony ???? czyli że co ? do dziś nie wiem. Na drugi dzień telefon z zaproszeniem na spotkanie w sprawie pracy znów do Aegon ha ha ha BAJZEL i nic więcej. NIE POLECAM !!!!!!!

Bormann

Gdy zobaczyłem na www.infopraca.pl ogłoszenie firmy AEGON, że szukają KIEROWNIKA ZESPOŁU, postanowiłem na tą posadę aplikować. Dla pewności tylko sprawdziłem, czy nie ma w tym przypadku jakiegoś przekrętu i u nich AKWIZYTOR NAZYWANY JEST KIEROWNIKIEM. Okazało się, że nie. To dla mnie ważne. Jestem teraz kierownikiem i szukam pracy na co najmniej tym samym stanowisku. Po paru dniach telefon, zostałem zaproszony (do K2), pogadałem z miłym człowiekiem, powiedziałem dlaczego chce pracować na takim stanowisku, on się ze wszystkim zgodził, wszystko było OK. Podejrzanie mało pytań zadawał. Gdyby jeszcze się wysypał że zna kogoś z mojej pracy i wie, że jestem dobry - to w porządku. Nie miałbym podejrzeń. Ale nic takiego nie było ! Szuka gościa na stanowisko menadżerskie, ważnym wymogiem dla takiego stanowiska jest umiejętność motywowania pracowników a on nie zadał ani jednego pytania o to, jak motywuję ludzi !!! W ogóle szybko był nastawiony na TAK. Na koniec 15minutowej rozmowy dorzucił tylko, żebym przyszedł na prezentację dla potencjalnie nowych pracowników. Nie do końca mi to pasowało, bo musiałem gdzieś przeczekać 4 godziny, ale się zgodziłem. Im bardziej zbliżał się czas tej prezentacji, tym więcej podejrzeń miałem. Ale ostatecznie to co nastąpiło PRZEROSŁO MOJE PRZEWIDYWANIA ODNOŚNIE BEZNADZIEJI TEJ FIRMY :) Prezentacja - sama w sobie nienajgorsza. Chociaż... no właśnie :) Jakieś wykresy z niewiadomych źródeł, że na zachodzie to pełno już jest tych specjalistów inwestycyjnych, a u nas w Polsce ciągle jest duży niedobór i w związku z tym ten kto się zatrudni będzie miał dużo klientów. Że jest duża rotacja, bo to nie jest praca dla każdego, ale - kolejny wykres - można zarabiać po 4-6 tysięcy miesięcznie. Można, nie znaczy, że trzeba - ale o tym już prowadzący nie mówi. Działalność własną trzeba mieć - a to oprócz tego że generuje koszty, nie daje nic do emerytury to dodatkowo sprawia, że można zostać zwolnionym szybko i bezproblemowo. O tym ostatnim zapytany o to prowadzący nic nie mówił. To znaczy odpowiedział... ale odpowiedź brzmiała tak jakby pytanie było inne niż faktycznie padło :) Po prezentacji kolejno nas wzywali do różnych pokoików i pytali co o tym sądzimy i czy w to wchodzimy... Wezwał mnie ten miły człowiek z którym rozmawiałem wcześniej i pyta co ja na to. Mówię mu, że to ciekawe, ale nie było nic odnośnie stanowiska kierowniczego na tej prezentacji. Facet na to mówi, że zacznę od bycia takim specjalistą-sprzedawcą... bo każdy tak zaczyna, on też tak zaczynał. Ja mówię mu, że rozumiem, gdyby to było w formie stażu, powiedzmy, półrocznego, ale w momencie zatrudnienia chcę już mieć napisane, na jakim stanowisku pracuję (znaczy - że na kierowniczym). Facet mówi, że nie ma takiej opcji. Ja mu na to, że W TAKIM RAZIE CAŁA NASZA ROZMOWA MIJA SIĘ TROCHĘ Z TYM CO NAPISALI W OGŁOSZENIU, ŻE SZUKAJĄ KIEROWNIKA... NO BO GO NIE SZUKAJĄ. A FACET NA TO, ŻE ON - UWAGA - NIE WIE, JAK BRZMI OGŁOSZENIE !!!... ALE TO BEZ ZNACZENIA - BO PRZECIEŻ W PRZYSZŁOŚCI MOGĘ ZOSTAĆ KIEROWNIKIEM :):):) LITOŚCI !!! TO RÓWNIE DOBRZE MOGLI NAPISAĆ W OGŁOSZENIU, ŻE SZUKAJĄ DYREKTORA I PREZESA... NO BO JAK KTOŚ BĘDZIE DOBRY, TO TEORETYCZNIE, PO CZASIE MOŻE ZOSTAĆ NAWET DYREKTOREM LUB PREZESEM :) W tym momencie powinienem mu nawrzucać, że zmarnował mi pół dnia i że powinien mnie przeprosić... Ale zrezygnowałem bo nie lubię robić scen. Coś tam pogadaliśmy jeszcze chwilę... aha - namawiał mnie, żebym popracował dla nich przez parę godzin tygodniowo, tak wstępnie, żeby zobaczyć jak to jest. Bez umowy :) Podziękowałem, zrezygnowałem, wyszedłem. Po paru dniach telefon. Jakaś miła pani pyta "czy jestem zainteresowany pracą w ich firmie ?". Znowu podziękowałem :)... Kierownik zespołu w Aegon :) Po tym co tam zobaczyłem, a przecież byłem tam tylko chwilę, zobaczyłem niezły bałagan :) Już sobie wyobrażam jaka wielka improwizacja panuje tam na codzień :) Polecić można tylko i wyłącznie STUDENTOM ZAOCZNYM MIESZKAJĄCYM JESZCZE Z RODZICAMI. Ewentualnie mogą tam się zgłaszać osoby narzekające na nadmiar wolnego czasu (przy jednoczesnym nie narzekaniu na brak pieniędzy :) ). Tak, tacy mogą się w to pobawić. Reszta niech to przemyśli BARDZO POWAŻNIE. Pamiętajcie, zawsze jakiś supermarket was przygarnie. Pieniądz gwarantowany, często można dostać coś taniej bo ciągle jakieś wyprzedaże robią, praca może i cięższa fizycznie ale na pewno nie tak monotonna (a to też męczy).

DiDi
@Bormann 15.01.2013 20:20

Witaj, Wczoraj dostałam telefon od firmy Aegon, gość z którym mam rozmawiać to (usunięte przez administratora). na ul. (usunięte przez administratora)Aplikuje na stanowisko managera. Przeczytałam Twoją 'przygodę' z tą firmą i w tym momencie mam dwojakie myśli. Z jednej strony myślę, by pojechać i sprawdzić jak to rzeczywiście wygląda a z drugiej, by zadzwonić i podziękować, by nie tracić czasu. Jesteś w stanie mi coś doradzić? M&M

Zostaw opinię o Aegon - Kierownik Zespołu Sprzedaży - Kraków

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Aegon - Kierownik Zespołu Sprzedaży