Nie pracowałem w Toruniu, ale w innym oddziale firmy (również w sklepie) więc wyrażam swoją opinie. Sklepy w późniejszym czasie przeszły małe zmiany stylistyczne i zmieniły nazwę z LpElektronik na RebelElectro, niestety warunki pracy pozostały takie same. Uczciwie trzeba przyznać, że w grudniu firma daje bardzo fajne premie swoim pracownikom wraz z jakimiś drobnymi prezentami, ale jeżeli chodzi o pensję i premie to jest kiepsko. Podstawa netto na rękę to obecnie 2048zł... premie, które można uzyskać do podstawy to mniej więcej od 170zł (katastrofalny miesiąc) po 350 (w średnim) do maksymalnie okolic 550-590zł. Przy obecnej sytuacji rynku pracy są to pieniądze raczej średnie, pracując w innej sieci handlowej można było uzyskać jednak więcej, przy czym nie interesował Cię serwis, nie interesowało Cię wystawianie rat, czy też notoryczne sprzeczki z klientami spowodowane niską jakością produktów oraz bardzo niską jakością serwisu firmy Lechpol (właściciel RebelElectro). Polecam szefostwu spojrzeć trzeźwo na to co się dzieje, nie mówię tego przez złośliwość, ale serio były dni że człowiek miał totalnie dosyć wszystkiego. Awantur jest mnóstwo, serwis nie wyrabia się czasowo, zdarzało się że np telefon, który pojechał na serwis wracał w ogóle nie naprawiony. Chyba nie muszę opisywać irytacji klienta, który owy sprzęt nabył, dodam tylko, że furia klienta odbija się na sprzedawcy bo to on stoi na pierwszej linii... Pensje od około dwóch lat nie są zmienione, to czy robisz tam długo, czy krótko nie ma znaczenia. Możesz pracować ponad 5 lat, a i tak jak przyjdzie nowy sprzedawca to dostaje identyczny ekwiwalent jak Ty... Generalnie firma promuje się jako rodzinna, jako dobra dla pracowników itp, ale jest wiele rzeczy, które strasznie kuleją. Niemal codzienny stres spowodowany tym, że przyjdzie rozzłoszczony klient, który zrobi Ci totalne spustoszenie w głowie, mydlenie oczy, świecenie oczami, by udobruchać klienta, to dzień powszedni w tej pracy. Oczywiście nie wszystkie produkty są złe, istnieją też takie, które pozytywnie zaskakują, ale ilość reklamacji jaka się przewija przeraża. Wysyłki serwisu to plaga, non stop coś. Tak jak mam odporną głowę na różne sytuacje, jak potrafię wytrzymać presję, tak w tej pracy po kilku spędzonych latach miałem dość. Niestety w żaden też sposób nie czułem się doceniony, niektóre sklepy kładą przysłowiową laskę na wszystko, a dostają identyczne pieniądze, regionalni nie widzą żadnych problemów, generalnie kierownicy regionalni robią tyle co nic... dla nich wszystko jest okej, w porządku i w ogóle nie ma co narzekać. Gdyby firma pewne problemy zauważyła, gdyby podniosła chociaż raz na rok jakoś nawet minimalnie podstawę... niestety nie ma to w ogóle miejsca. Ostatnia podwyżka premii, która miała miejsce również marginalna, bardziej na zasadzie "O widzicie drodzy sprzedawcy, robimy coś w kierunku waszych lepszych zarobków" Szkoda...