123jeleń09.01.2015 15:10
Inne
Przerost formy nad treścią. Firma, w której bogiem jest Pan Prezes i nawet nie myśl o posiadaniu własnego zdania. A co dopiero mówienia go na głos.
Zarobki jak najniższe, obiecywanki premii czy słynnego 'pod stołem' to oczywiście czcze gadanie. Wymagania oczywiście astronomiczne i mimo jałowej pracy i monotonnych obowiązków masz okazywać entuzjazm i świecić bananem na ryju od rana do wieczora - bo nadgodziny of kors, ale bezpłatne.
Ponadto codzienne zebrania, narady, omawianie strategii itd, czyli jak (usunięte przez administratora) przez 3 godziny o(usunięte przez administratora) maryni zamiast pracować. Zero jednomyślności, ciągłe zmiany koncepcji, omawianie tej samej rzeczy bez końca bo prezesunio nie wie co to znaczy być konkretnym. Ogólnie żal pe el i radzę się trzymać jak najdalej od firmy, która oficjalnie zajmuje się ochroną środowiska, a tymczasem cała kadra jest po zarządzaniu.