Właśnie kończę współpracę z tą firmą. Po 2 latach pracy na umowę zlecenie i zakończeniu studiów otrzymałam umowę-zlecenie z odprowadzeniem składek emerytalnych, rentowych i zdrowotnych, ale bez możliwości płatnego urlopu, bo to przecież umowa-zlecenie. Umowa skończyła się 30 września, nową otrzymałam października. W przedostatnim miesiącu pracy na umowę-zlecenie jako studentka otrzymałam "ustne" zapewnienie, iż po ukończeniu podpiszą ze mną umowę o pracę. Trzeba zaznaczyć, iż umowa-zlecenie z odprowadzeniem składek opiera się na tej samej zasadzie co umowa o pracę, odprowadzane są takie same składki. Jedyna różnica to bezpłatny urlop. Kiedy zapytałam dlaczego nie otrzymałam umowy o pracę a umowę-zlecenie otrzymałam odpowiedź, że teraz wszędzie tak jest, sklep ma małe zarobki, trzeba go będzie zamknąć, po czym dowiedziałam się, że zrobią z niego outlet. Od księgowej dostałam reprymendę dlaczego nie zrobiłam inwentaryzacji, dlaczego nie powiedziałam o tym, że trzeba ją zrobić i w końcu dlaczego, skoro skończyła mi się umowa w dniu 1 października nie oddałam kluczy od sklepu!!! A niby komu skoro sklep jest po za miejscowością, w której znajduje się firma, a szanowna pani księgowa nie prowadzi dokumentacji pracownika i nie wie, że albo trzeba powiadomić pracownika albo o braku możliwości dalszej współpracy albo musi wystosować pismo do pracownika, że podejmują dalszą wspóprace i powiadomić jaką umowę i kiedy ją z pracownikiem podpiszą. Mało tego gdy pytałąm o umowę otrzymałam informację, że sama musze zadzwonic do księgowej w tej sprawie. Jeśli chodzi o umowę równocześnie dobrze mogłabym otrzymać umowę o pracę na kores próbny 3 miesieczny ale wygodniej podsunąc pod nos umowę-zlecenie bez możliwości płatnego urlopu, żeby pracownik charował niż żeby starać się o dobry wizerunek firmy i dobrą współpracę. Firma ta wykańcza psychicznie i fizycznie, przede wszytkim psychicznie, zawsze o wszystko winią pracownika juz nie wspominając o błędnym kole. Decyzje podejmuje szef, menager, księgowa. Menagerka odsyła do księgowej, księgowa do menagerki i tak to się toczy. Suma sumarum nie polecam wspólpracy z tą firmą. Z pewnych źródeł wiem, że przegrali nie jedna rozprawę sądową dotyczącą umów i traktowania pracowników. ja tez stąd uciekam.