Pracowałam w kilku firmach, lecz takiego braku profesjonalizmu nie spotkałam nigdzie ... Tak zwana firma "krzak" , zacznijmy od tego ,że zwolniłam się z fajnego miejsca pracy ze względu na 3-zmianowy system pracy , w Levant pracuje się 8-16 więc było to dla mnie na plus , jednak to jedyny plus pracy w tej firmie ... Na rozmowie kwalifikacyjnej nikt nie wspomniał że będę pracowała z ludźmi dla których " kultura" to słowo zupełnie obce ... Dopiero pierwszego dnia mojej pracy dowiedziałam się , że osoby z którymi będę pracowała (magazyn /logistyka) konkretnie Pani K. i Pan Z. Są bardzo nerwowymi osobami z tego względu szefostwo szukało kogoś takiego jak ja czyli spokojnej cichej i miłej osoby ... Wtedy do mnie dotarło że w pracy nie będzie lekko , ale pomyślałam że wyolbrzymia ???? jednak już pierwszego dnia wróciłam do domu i szukałam innej pracy ???????? Pani K . Jest rasistką( wielokrotnie obrażała szefostwo i osoby czarnoskóre itd . ); obraża inne osoby z biura takimi wyrazami jak " deb*ile ,idi*oci i inne bardziej wulgarne słowa " ciągle komentuje jacy młodzi ludzie są głupi i niewykształceni (jestem przed 30 stka więc wiem że chciała mnie "dojechać " ) Pani K. jest po magisterce (bo tak przynajmniej twierdzi ) a siedzi za grosze na stanowisku na którym wykształcenie wyższe nie jest aż tak potrzebne ???? wcześniej nie pracowałam w branży spożywczej przez co początkowo miałam problem z towarami w tej firmie , Pani K. Postanowiła komentować to tekstami w stylu " bo Ty pewnie robisz zakupy w Biedronce i kupujesz najtańsze rzeczy marki Biedronka " ???? Gdy pytałam się o coś wielokrotnie dostałam głupie odpowiedzi w stylu " nie miałaś tego wcześniej , jak to tego nie umiesz , przecież już raz Ci tłumaczyłam " ???? po jakimś czasie po prostu przestałam się pytać ,bo nie miało to sensu ... Po okresie próby jednak postanowiono mnie zatrudnić , schodni zaczęły się gdy według Państwa K i Z dawałam od siebie za mało???? miałam stanowisko asystenckie i zarabiałam niewiele mniej od Pani K jednak to nadal mniej ... Zawsze gdy ktoś kazał mi coś robić robiłam to ... Początkowo gdy wyrywałam się do pracy dostałam zjebk*e że za dużo chcę robić że wszystko sama ... Później źle że się nie wyrywam do pracy .. było to męczące ... pani K jest prawie o połowę życia starsza ode mnie jednakże moje doświadczenie zawodowe porównywała ze swoim ????myślę że coś jej w życiu nie wyszło i przez to jest taka skrzywiona ... Pan Z . Jest też wniez zbyt nerwowy co prawda dało się z nim normalnie porozmawiać gdy nie było Pani k???? ale wielokrotnie walił w drukarkę , darł się , czy uderzał myszka o biurko bo komputer się zawiesił ... Jeśli kiedyś Pani K lub Pan Z zobaczą ten wpis mam nadzieję że zrozumieją że nie byłam na żadnych psycho tropach tak jak twierdzili ponieważ byłam tak bardzo spokojna ???????? po prostu kulturę wynosi się z domu ???? a co do reszty pracowników byli w porządku , kierownicy tacy sobie , że względu na to że widzieli problem a nic z nim nie zrobili , szefostwo to samo widzą problem są go świadomi a boją się zwolnić jakby to była praca dla kogoś z Bóg wie jakimi kompetencjami ???? a no i w firmie nie ma standardów , raz robi się tak i bym razem tak , nazw w stystemie jest pełno z błędami ????przez co osobie wdrażającej się jest ciężko się nauczyć ???? kobieta pracująca na tym stanowisku przede mną poprosiła o przeniesienie na magazyn , a jeszcze przed nią inna się zwolniła , o czymś to świadczy ???? nie polecam przynajmniej stanowiska w logistyce i administracji magazynowej