ryszard08.06.2012 11:47
Inne
Zaczne od tego, ze mam 45 lat, mialem problem ze znalezieniem pracy w Niemczech na produkcji ze wzgledu na (usunięte przez administratora)ograniczenia wiekowe. Natomiast wyjechalem do Schanzer Zeitarbeit do Ingolstat, bo tu mnie przyjeli bez problemu. Pracowalem przez firme Schanzer Zeitarbeit niepełny miesiąc w miejscowości Dietfurt, z pracy byłem zadowolony, z wynagrodzenia tez, ale ciagle slyszalem od rodakow, ze w Faurecji zarabia sie jeszcze lepiej. Po rozmowie z koordynatorem przeniosłem się do pracy właśnie do Faurecji w Neuburg. Skoro już jestem za granica, to chce dobrze zarobic, a w tym zakładzie jest taka możliwość. Nie zawiodłem się na firmie Schanzer Zeitarbeit, wręcz przeciwnie. Masz jakieś pytania, zastrzeżenia - podbijasz do Jaremica badz pani Klaudii i się załatwia wszystko. Tylko trzeba mieć język i pokazać,ze ci zalezy na pracy u nich. Tak jak czytam niektóre opinie, to dziwie się tym ludziom. Wyście chyba nigdy za granica nie pracowali!!! A czego oczekiwaliście apartamentów, telewizji kablowej i jeszcze może bezpłatnego abonamentu na polaczenia z polskimi numerami????!!! Kwatera - jak kwatera, pracowalem kiedys w Carpe Diem w Monachium - to był koszmar. Brud, syf, brak pralki. Po tygodniu zrezygnowalem! kwatera oferowana przez firm Schanzer jest normalna, bez rewelacji. Pokoje sa schludne, wykładzina, szafki, łóżka, lodówka. To że w kuchni jest nie posprzatane, to czyja wina - Niemców?!!! Rodacy, sami syficie i wstydu nam robiecie. A jesli chodzi o sama robote, to nikt nawet nie wspomina o tym, że w Faurecia Autositze GmbH z Neuburg an der Donau można niezle zarobić. Tak jak wspominal anonim m4recki są po przepracowanym miesiącu premię w wys. 1,5 eur/godz, po drugim tak samo 1,5 eur/godz. ALE już nie wspomniał, że po 3 miesiącu każdy pracownik zarabia 3 euro więcej za godzinę pracy. Moze i praca nie nalezy do najlatwiejszych prac, ale nie przesadzajmy! dla chcacego nic trudnego. Ze mna zaczynal taki Piotr z Olsztyna, w pierwszy dzien pracy na Faurecji staral sie jak mogl, na co firma od 2 dnia pracy zaproponowala mu wyzsza stawke. Byl tez Michal, który nie mial wczesniej doswiadczenia na produkcji, i Faurecia musiala mu podziekowac. Na nastepny dzien poszedl do innego zakladu. Co niec o ale Schanzer nie zostawia ludzi na lodzie, tylko zalatwia inna robote jesli tak sie stalo. Jezdze po Holandiach, Szwecjach, Niemzech juz jakis czas i musze przyznac, ze to jest druga firma, w ktorej pracuje, ktora nie wysyla ludzi z powrotem do Polski tylko szuka roboty w innych zakladach. Ale niektorzy tego nie widzą, albo nie chca widziec. Ja do Niemiec jechalem aby zarobic, mam dzieci, ktorzy studiuja. A jesli ktos jedzie i mysli, że praca na produkcji jest taka, ze bedzie stal w kącie i raz na godzine będzie ruszał palcem, to powodzenia. Ja sie pracy nie boje,nie marudze - tylko pracuje. Z marudzenia nic nie mam. A z pracy to euro przywioze. Wiem ze firma jest ze mnie zadowolona, a to dla mnie sie liczy, bo nigdy nie pale za soba mostow. Popracuje jeszcze z pół roku i zjade do domu. Mysle, ze na nastepny rok znow sie tutaj zgłosze.