Aga09.05.2012 20:22
Inne
Ja pracowałam w samuderze dwa miesiące i podziękowałam. Atmosfera nie do opisania, [usunięte przez moderatora] pracownicy to jakaś zbieranina z okolicznych wiosek, widoczny gołym okiem brak wykształcenia a co za tym idzie kultury osobistej i obycia. Najlepsza z nich była p. [usunięte przez moderatora] rzekomy kontroler jakości, który nie ma absolutnego pojęcia co to jest jakość i jakie procedury są z tym związane, wielka przyjaciółka i obrończyni pracowników produkcyjnych a w rzeczywistości donosi do koreańczyków i decyduje kogo zwolnic a kogo zostawić. Nakręca jakieś chore akcje tylko po to,żeby zapunktować u koreańczyków. Kłamczucha wymyśla historie jak z bajki aż chce się śmiać, że starsza pani może mieć tak wybujałą wyobraźnię jak małe dziecko. Praca w samuderze to naprawdę jedno wielkie nieporozumienie, aż dziw bierze że inspekcja pracy jeszcze nie zamknęła tego interesu.