Witam. Kiedyś tam pracowałem u Was. hehe Spokojny Marek, taka opinia krążyła
Nie zgodze sie że wypłaty na konto nie było na czas, nigdy tak nie było. Pieniądze zawsze na koniec miesiąca były. W dodatku jeśli chodzi o kilometrówke u kierownika Bohdana, fakt trzeba było sie dopominać ale nigdy nie było żebyś nie dostał wypłaty.
Więcej opisałem na etransport praca w trans-dan "kierowca" taki długi opis
Zwolniłem sie dlatego bo raz że przez podwójne obsady,ciągle z kimś innym Cie puszczali i straciłem dość nerwów płacąc jeszcze za to zdrowiem i jeszcze mało co miałbym groźny wypadek, stwierdziłem że nie będe narażał zdrowia i siebie na drodze i nie będe myślał za drugą osobe co ma robić a przy tym jeszcze sie wymądrza nie mając doświadczenia mając wszystko w (usunięte przez administratora) patrząc tylko egoistycznie pod siebie.
Druga sprawa to dużo roboty, dobrze nie zjechałeś z trasy i nie dojechałeś do domu a dostajesz następny wyjazd, nikt sie z Tobą nie liczył czy byłeś na wekendzie czy nie byłeś, jak miałeś możliwość jechać bo czas pracy na to pozwalał to cie wypuszczali i tak byś pracował i pracował bez dnia wolnego, zwrócić uwage na łatanie dziur Twoją osobą, jak nie mają kogo dać próbują Cie wypuścić w trase. Zaczęły sie przepychanki z dyspozytorami, odmawiania wyjazdów. Później sie zastanawiałeś czy robią Ci po złości pchając Cie na wekend czy nie mają ludzi do pracy, więc duży mętlik w głowie powstawał. Stwierdziłem że to nie moja osoba będzie sie staczać do niższego poziomu. Walczyć i przepychać sie z nikim nie będe. Wystarczająco dużo powiedziałem o problemach a że było to ignorowane trzeba było myśleć że czas sie zwijać. Dobre czasy sie skończyły.
Dużo tu opisywać.
Dodam od siebie - Nie chce obrażać nikogo ale nigdy nie będe tolerancyjny wobec głupich ludzi, kiedy jeździłem sam, tak dyspozytorze Paweł SAM SAM, było spoko, kiedy zacząłem jeździć w podwójnej stwierdziłem że to nie mój poziom inteligencji ludzi. Dość narzekania, biadolenia i zrzędzenia na firme i swój los życiowy, jeśli nie umiesz rozwiązywać problemów to jesteś jak dziecko które wiecznie płacze, dość takich ludzi, mam jeszcze dom i rodzine i to jest dla mie najważniejsze a jak mówisz mi jak ja sie utrzymam to zadam Ci pytanie kto sobie takie życie stworzył, przecież nie ja.
Ogólnie firma była wporządku bez tych problemów, jeśli tego by nie było, pracowałbym dalej.
Pozdro dla normalnych ludzi.