Strauss Cafe jest to firma, która zewnątrz wygląda pięknie i na pewno nie można jej wiele zarzuć, że stara się dbać o pracownika poprze benefity, spotkania. Ale gdy zagłębisz się dalej spostrzegasz wiele absurdów, które nie działy się nawet za czasów PRL.
Wiele osób na stanowiskach to ludzie, którzy się nie nadają na nie, trzeba ich pilnować non stop, myśleć za nich i wysyłać maile po kilka razy, a kiedy masz inne zdanie niż Oni lub zwrócisz im uwagę stajesz się nie wygodny. Dla innych nienaganna fryzura i piękna marynarka jest ważniejsza niż to co się dzieje u Jego pracowników. Pomylili swoje stanowiska i nie umieją rozmawiać normalnie, wydawać wyraźne polecenia tylko dywagują filozofie niczym Platon. Ten co jest solidny, pracowity, uczciwy w tej firmie nie jest doceniany, lepszy ten co kradnie, pije, pracuje na kacu, albo w ogóle go niema w pracy pomimo, że powinien być. Nikogo nie interesują, że sprzęt który powinien być go niema, a ten co powinno go nie być krąży dalej po rynku. To, że w danym sprzęcie wymieniono 3 elementy pomimo, że w środku jest jeden to toż żaden problem. Problem stanowi gdy zdobywasz nowych klientów, a gdy ich tracisz nie ma problemu. Problemu nie ma gdy pracujesz w nadgodzinach lub w czasie urlopu za free, a także odwalasz lewiznę w czasie godzin pracy lub załatwiasz prywatę. Najważniejsza zasada na 5 dni pracy rób 2 ale o tych 2 opowiedz wszystkim wtedy jesteś doceniany. Firma, w której przyznaje się nagrody za rzeczy, które są powszechnie dostępne w sieci tylko wystarczy sprawdzić tylko nikt tego nie sprawdza, a jak umiesz angielski albo użyć translatora to już jesteś gość. I najważniejsze trzeba wiedzieć z kim pić, palić i włazić bez mydła… wtedy jesteś nietykalny mimo wielu rażących i nagannych wykroczeń, które przy normalnym menagmecie nie mają prawa bytu.