gość16.08.2017 13:20
Inne
Na początek zapach szmaty do zmywania podłogi. Pusta nudna sala jak w barze mlecznym. Przyjęto zamówienie na piwo bezalkoholowe, po 10 minutach powiedzieli że nie mają. Musiałem iść do innej restauracji żeby kupić piwo i wróciłem z nim z powrotem. Wędliny były prawie nie jadalne, bo suto polane olejem z tabasco. W tej restauracji nie wiedzą że o takich mega ostrych przyprawach trzeba pisać w menu albo wyraźnie mówić przy przyjmowaniu zamówienia. Nie wiedzą też że takie przyprawy i oleje powinny być na stołach, żeby każdy sobie mógł doprawić według gustu. Myślałem że uratuje przekąskę zamawiając talerz zielonych oliwek gigante. Ale zamiast nich dostałem malutkie oliwki czarne i zielone niestety też zalane tabasco. Tak ta "restauracja" radzi sobie z mała przekąską. Nie polecam.