No moja przygoda była troszkę inna. Miałem termin na czwartek, wzielem wolne, mieli mi założyć tylko szybę kierowcy na prowadnice. Co zajmuje 2 max 3 godziny. Samochód przestał cały dzień, zadzwoniłem wieczorem i się okazało że jak postawiłem to tak stoi powiedziałem że zaraz przyjadę go odbiorę po mi na jutro potrzebny do pracy a mieszkam poza Lublinem. I tak przyjechałem pan wielce zdziwiony że odbieram nie zrobiony samochód i zaproponował inny termin ???? co ja na to po co umawiać termin skoro się ich nie trzymacie, Non sens. Zabrałem kluczyki i wyszedłem, myślałem że w tym warsztacie będzie trochę więcej profezionalizmu a się okazało (usunięte przez administratora) jeszcze gorsze niż i Mietka za stodoła.