bezrobotna28.02.2013 10:31
Inne
Totalna żenada. Po prostu. Zostałam wezwana na "rozmowe" o pracę, pchałam się pół miasta rano tylko po to, aby usłyszeć dwa pytania: jaki mam dojazd na franowo i czy odpowiada mi praca 5dni tygodniu. Takie rzeczy można przez telefon!!!!!!!!!!!!!!!!
A nie że ja bez pracy, bez kasy, człowiek nie ma za co chleba kupić, a musi się zapożyczyć na mega drogie bilety bo jakaś paniusia chce sobie pytanka zadać?! Czy wam totalnie na łeb już padło?!!!!!!!!!! Gówniara jakaś totalna siedziała, nawet CV nie wydrukowała, prawie na mnie nie patrzyła, no co to za poziom?! Miałam na tyle wychowania, że po tych 3 minutach nie powiedziałam co myślę tylko powiedziałam do widzenia i poszłam. Żenada po prostu. Już mam w nosie że jesteście wielkim sklepem i jakież to wielkie pieniądze, ale wielkość wam totalnie na głowę skoczyła! Do tego te warunki ktore udalo mi sie poznać, czyli 10h pracy....czy wy KODEKS PRACY znacie?! Jaja sobie chyba robicie. totalne. Mam nadzieję, że jakiś pracownik sie wkurzy i pójdzie do sądu pracy. Bo to co sie teraz wyprawia to po prostu....!!!!!!!BRAK SŁÓW