były pracownik27.02.2012 21:40
Inne
Jeśli jesteś zainteresowany/na pracą w organizacji pozarządowej, ta powinna być ostatnią na Twojej liście, a wręcz nie powinno jej być, więc proszę UWAŻAJ!!
Rozmowa z Panem J. oraz Panią G. przebiegnie sympatycznie, będą Ci obiecywać rozwój, szkolenia, niesienie pomocy gdzie będziesz mógł/mogła realizować się społecznie. To tyle z miłych doświadczeń z tym Państwem.
Po kilku tygodniach zorientujesz się jak sytuacja wygląda naprawdę: będziesz się prosić o przelew z Twoim wynagrodzeniem, zapomnij o RMUA gdyż Pan J. uważa to za stratę czasu, po jakimś czasie przyjdzie Ci do głowy, aby sprawdzić składki w ZUS'ie, okaże się że są ale opłacane wyrywkowo, zwrócisz się do pracodawcy celem wyjaśnienia sytuacji on oczywiście przytakując, zbagatelizuje sprawę i składek się ostatecznie nie doprosisz, złożysz skargę w ZUS'ie, [usunięte przez moderatora]które oczywiście będą winą wszystkich naokoło ale nie Pana J. oraz Pani G. będziesz świadkiem przedmiotowego traktowania ludzi z problemami, ludzi bezdomnych oraz wszystkich innych łącznie z Tobą będzie się to ciągało póki nie zdasz sobie sprawy, że nie warto bo ludzie z którymi rozmawiałeś na rozmowie kwalifikacyjnej nie są tymi, na których wyglądali początkowo, a ich zasady i społeczna wrażliwość, cóż jeśli zdecydujesz się pracować dla nich wkrótce się przekonasz
Jeśli zainteresował Cię temat zapraszamy do przeczytania listu otwartego napisanego przez byłych pracowników, wolontariuszy oraz przyjaciół stowarzyszenia Emmaus, który znajduje się na stronie
www.e-listotwarty.pl
Ps. a gdy jednak stwierdzisz, że nie chcesz kontynuować współpracy z Panem J. i Panią G. oni stwierdzą, że nie wypłacą Ci wynagrodzenia nie popierając tego żadną podstawą prawną, a co przecież Pan J. jest samozwańczym prawnikiem, który niestety miał tylko okazję usiąść przy prawdziwym prawniku.