Praca nie taka zła, można zdobyć doświadczenie w każdym charakterze, a w szczególności w kontroli jakości " trza kontrolować".
Osoba nie ważne w jakim charakterze będzie zatrudniona to i tak będziesz jeździć widlakiem, ładować towar na auto i przyjmować towar, wypełniać dokumenty CMR czyli rola magazyniera ( logistyka), naprawiać maszyny ( utrzymanie ru (usunięte przez administratora) ) poprzez planowanie oraz na końcu kontrolę jakości, a jeśli ci sie komputer popsuje no to sam naprawić czyli bawisz się w informatyka, bo na nowy to nie ma szans.
Brak warunków podstawowych, szatnia, stołówka, WC ( jest jak kiedyś korzystałeś na dworcu z wc no to się tutaj nie zrazisz) ale ogólnie nie jest źle ISO jest, standardy 5S w firmie zachowane w 20%.
Dodam lekki banał, jak w firmie czegoś braknie i trzeba będzie zakupić, no to siadasz w prywatne auto jedziesz, szukasz i kupujesz za prywatna kasę i czekasz aż łaskawie ci odda szefu pieniądze i słuchasz komentarzy "czemu tak dużo.."
Co do skazanych no to nie oczekujmy, że to będzie praca lekka, trzeba wydzierać się na nich, pilnować na każdym kroku ( bo oni ciebie pilnują cały czas), normalnie lekko ryje beret, ale idzie się przyzwyczaić do obozu. Nie wszyscy są tacy, trafiają sie czasami nawet pracowici skazani.
Szefu nerwus jak cholera, wkur..wia się nawet jak pobrudzić mu pokrowce na siedzenia skrzynką w służbowym Turanie.
Zebrania z nim to jakaś parodia, jeśli już są oczywiście, a jeśli ty masz jakąś sprawę to na swoim biurku leży rozłożony laptop taki mały damski biały oraz tablet i słuchawka w u (usunięte przez administratora) . I jeśli coś mu mówisz to stuka cały czas w ten tablet i szuka po laptopie, gada po turecku z prezesem i niby słucha ciebie..normalnie brak szacunku... zero skupienia i rozmowy..
tak ogólnie książkę można byłoby napisać...ale po krótce naświetliłem temat