multijob24.04.2012 11:56
Inne
panie łukaszu nakon..... zapomniał pan dodać kilka istotnych szczegółów w tej barwnej historii, bez których pana opowieść traci koloryt.
przede wszystkim umknęło panu, ze:
- po podpisaniu umowy w Holandii został pan skierowany do zakładu pracy, z którego po kilku godzinach został pan odesłany przez majstra, mimo, ze pozostałe osoby pracowały bez zarzutu,
- następnego dnia poszedł pan do innego zakładu pracy, do którego poszedł pan pod wpływem alkoholu, zatem tutaj wystarczyło kila minut, żeby został pan odesłany do miejsca zakwaterowania,
- trzeciego dnia poszedł pan do kolejnego miejsca pracy, z którego po kilu dniach został pan w stanie nietrzeźwym skierowany do domu,
- następnie kazda próba wysłania pana do domu niestety byla obrócona w niwecz, ponieważ pana stan nie pozwalał panu na samodzielne utrzymanie się na nogach, co niestety skutkowało, brakiem kontroli nad załatwianiem potrzeb fizjologicznych,
- miarkę przebrało wylanie wody na nową instalacje ppoz, której naprawianie kosztowało kilkaset euro, a bezzasadny przyjazd strazy pozarnej, to koszt kilku tysięcy euro.
-panowie, którzy próbowali pana ostatecznie po kilku probach spakować, w tym pana laptop, to trzej inni pracownicy, którzy nie byli w stanie zniesc pana ekscesów pod wpływem alkoholu, dodam, ze najgorzej oceniali niekontrolowane oddawanie moczu,
-ponieważ w innych firmach ma pan opinie osoby dramatycznie naduzywającej alkoholu, traktujemy pana jako osobę chorą, jednak ani firma multijob ani people on demand nie swiadczy usług w zakresie opieki nad osobami uzaleznionymi, chociaż oczywiście rozumiemy pana trudna sytuację...