2920217.02.2012 15:03
Inne
Pracowałem w tej firmie zanim powstał EP. W Protylu przynajmniej było co sprzedawać. Klienci wiedzieli że mamy części do naczep i mogli kupić do naczep wszystko. Po połączeniu w 2008 roku z EP wszystko zaczęło się psuć. Nie było części do naczep ani do ciągników. Towar trzeba było podkupować z konkurencji żeby kompleksowo obsłużyć klienta. Ciągłe braki w towarze, a później przyszło 2 Panów wszechwiedzących z (usunięte przez administratora) jeden z nich c (usunięte przez administratora) jakich mało, słoma z butów wystawała ale wielki Pan. Na szczęście w porę sie zorientowałem i uciekłem z tej firmy. Szkoda bo do póki ich nie było, była całkiem miła atmosfera. Rozstałem się z firmą w normalnych stosunkach - wielki szacun dla Pana dyrektora (usunięte przez administratora) />
Moim zdaniem firma ma duży potencjał ale dopóki będzie tam walka o swoje dobro a nie dobro całości, nie będzie dobrze. Pozdrowienia dla chłopaków z Wielunia i Tarnowa, bo chyba tylko oni zostali ze starej ekipy. Ja znalazłem pracę w konkurencji, gdzie dostępnością towaru i logistyką bijemy konkurencje. Wszystkiego dobrego w branży RPU.