W 3M w Janinowie praca jest w miarę spokojna z pracownikami da się pracować,atmosfera jest bardzo dobra.Zwolnienia z pracy są bardzo rzadko chyba że coś nawywijasz,odkąd pracuje były tylko dwie osoby które poleciały z hukiem, jeden to był (usunięte przez administratora)taki przygłup który na nocnej zmianie nawyzywał kobietę od szmat i (usunięte przez administratora) pyskował do wszystkich więc go zwolnili ale czego się można spodziewać po kimś kto jest urodzonym bękartem.A druga osoba to (usunięte przez administratora) hrabina (usunięte przez administratora)zamieszkująca nie rezydencje tylko rozsypujący się kurnik.Tak się w pracy wywyższała ze wszystko umie a jest kompletne zero,podkablowała koleżankę z pracy na FEMIE mieli dosyć jej pyskówek wiec ja zdjęli z maszyny i dali na LTW tam na nocnych zmianach pokazała co potrafi czyli
,pyskować i się mądrzyć z jednym operatorem złapała się za chabety ze ona będzie obsługiwać maszynę,do drugiego operatora pyskowała więc ten miał jej dosyć i poszedł do pierwszego operatora i powiedział ze z nią nie da się pracować a było wiele skarg na nią ze pyskuje do wszystkich. Wiec pierwszy operator powiedział do niej ze ją przeniesie na inną zmianę to mu coś napyskowała więc ją zwolnił,
gdy dostała esemesa ze pracuje ostatni dzień to latała po pracownikach żeby ktoś
się za nią wstawił.Poleciała do kadrowej potem do behapowca ale to nic nie dało
o mały włos by razem z nią wyleciał jeden pracownik co się za nią próbował wstawić choć nie jest tego warta.Potrafiła być miła jak chciała pożyczy pieniądze wtedy latała albo wydzwaniała i prosiła o pożyczenie pieniędzy
na wieczne oddanie,ale jak jest się dziadówką to się nie da żyć jak hrabina.
I tak skończyła się jej kariera w firmie, wszyscy pracownicy mówią ze dobrze się stało każdy miał jej dosyć i nikt jej nie żałuje przynajmniej jest teraz spokój i można normalnie pracować.