Coś pan, z Grójca?07.12.2010 11:10
Inne
Naprawdę, nie ma się na co obrażać. Ktoś wyraził swoją opinię, bo ma do tego prawo. Jeśli ktoś pracuje i robi to co do niego należy, to nawet nie zareaguje na takie rzeczy. A z drugiej strony, uważając, że pracuje się za "śmieszne pieniądze", i mając tyle doświadczenia i kompetencji zawsze można zrezygnować i poszukać lepiej płatnej pracy. Przecież wszyscy tylko czekają, żeby zatrudnić specjalistów z WAK-u.
Niestety, mam również niemiłe doświadczenia we współpracy z WAK-iem. Nie napiszę gdzie, bo internet to nie jest anonimowe forum na którym można się wypowiadać. Powiem tylko, że Wojskowa Administracja Koszar została po to powołana, żeby być, pracować i spełniać potrzeby jednostki, a nie tak jak uważa Pani Kierownik - jednostka dla WAK-u. Zachowują się jak suwerenne państwo, które jeśli jednostka zostanie przeniesiona lub rozwiązana - NIE MA PRAWA ISTNIEĆ!!! Tylko czy kierownictwo WAK potrafi to zrozumieć? Wątpię.
Dlatego nie należy mówić, że pracują tam ludzie głupi, tylko ograniczeni i leniwi, na dodatek bardzo krótkowzroczni.
Wiadomo, że moja, ani czyjakolwiek wypowiedź w tym, czy innym miejscu nic nie zmieni, działa to tylko jako chwilowy bufor rozładowujący niepotrzebnie nagromadzone emocje.
Może Szefowie [usunięte przez moderatora] powinni się przyjrzeć swoim podległym komórkom (chyba, że taki sposób działania jest im na rękę)
Pozdrawiam i życzę "owocnej" współpracy z WAK.