cafe restaurant barbados

Gdańsk

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 16 ocen.

Opinie o cafe restaurant barbados

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie cafe restaurant barbados

kolo

Największa mina w Trójmieście.Koleżanka tam pracowała i po drugim miesiącu poszła do psychiatry.Potrafią wykończyć człowieka.Nie polecam.

ZnajomyNieznajomy

Grafik zmienia sie kilka razy w tygodniu, ciężko coś zaplanowac. Dam przykład w środe na grafiku masz niedziele wolną patrzysz na grafik w piątek jednak w niedziele jesteś w pracy, juz wszystko jest pokreślone. Nikt sie nawet niezapyta czy możesz przyjeść "PANI PREZES POWIEDZIAŁA ZE MUSISZ BYC W NIEDZIELE W PRACY". Wyplaty na raty z mega poślizgiem trzeba sie prosić o swoje zarobione pieniadze do tego zawsze są jakieś braki które są odtrącane z wypłaty. Barmani i kucharze mają co miesiąc inwentaryzacje po której także zabierają pieniądze z wypłaty. Ja miałem to szczęscie że pracowałem w jednym lokalu ale są tacy którzy pracują troche w Gdansku troche w Sopocie i od czasu do czasu w Wejherowie. Jesteś od 11 do 1 w pracy płacisz za jedzenie 50% nieprzysługuje Ci nawet zupa (kelner, barman). Kucharz może coś sobie zjeść (jeden plus). Po wyjsciu z pracy pokazujesz zawartość torebki lub plecaka; prezesowi, prezesowej, synom prezesa, szwagierce prezesa, bratu prezesa, "księgowej która myśli ze jest bóg wie kim!!!" lub kierownikowi. Barbados Lubrow znajduje się obok dworca takze ludzi bardzo duzo, dobry kelner powtarzam DOBRY KELNER nie Podawacz jedzenia moze wyciagnac bardzo dobre napiwki 2x wieksze niż wyplata w skali miesiaca ;) Ciuchy trzeba pilnowac jak oka w glowie zginie zapaska 150zl. W Piątek i Sobote od 21 schodzi sie bydło na dolną sali i od czasu do czasu pracujesz na dyskotece. Pracujesz na zlecenie zwalniasz sie wypowiedzenie 2tyg. Pozdrawiam!

Ksiezniczka

Pracowałam w Barbadosie/ Browarze Lobrow pól roku. Ogólnie praca sama w sobie nie była zła. Poznałam tam mega ludzi , z którymi się dobrze współpracowało. I to tyle ile mogę powiedzieć dobrego o tej firmie. Przez te 6 miesięcy nie miała ani jednego wolnego weekendu. System pracy tak tam wyglądał ,pracowało się we wszystkie weekendy (czasami zdarzała się wolna niedziela), a w tygodniu dostawało się 1-2 wolnego i to zazwyczaj nie pod rząd. Pracując tam nie ma się wglądu do swojego utargu. Pieniądze, które uzbierało się przez całą zmianę wrzuca się do koperty, a resztę rozlicza księgowa (Pani A.). Na koniec miesiąca dostaje się informacje o brakach w utargach , jest to od 100-250 zł w skali miesiąca. Braki odejmowane są automatycznie od wypłaty, nie jest to też w jakikolwiek sposób wyjaśniane. Pracując tam tyle czasu nigdy Ja , ani któryś z Moich kolegów nie miał nadwyżki w utargu . Każdy co miesiąc miał coś ucinane , kelnerzy za braki w utargach , barmani za inwentaryzacje na których zawsze wychodzi manko. Takie coś jak premia w tej firmie nie istnieje, sporadycznie ktoś czasami dostawał podwyżkę w wysokości 0,5zł/H. Stawka godzinowa dla kelnera to od 7zł do max 9 zł na godzinę. Jeżeli chodzi o szefostwo to jest to kolejny dramat. Właścicielka , która każe mówić do siebie "Pani Prezes" traktuje swoich pracowników jak prywatnych murzynów, którzy musza jej usługiwać i podstawiać wszystko pod nos . Nie ma do nikogo szacunku , ciągle jej coś nie pasuje i ma do każdego ma problem. Zawsze wszystkim psuje organizacje i system pracy. Jej młodszy syn , który pełni funkcje kierownika jest dokładnym odzwierciedleniem swojej mamy. "Pan Prezes" ogólnie to "równy gości" chociaż też miewa dziwne humorki. Przez to wszystko jest tam duża rotacja ludzi, średni okres pracy kelnera to 3-5 miesięcy. A gdy przychodzi moment, w którym człowiek zdecyduje się złożyć wypowiedzenie umowy (umowa zlecenie) musi odbyć 14 dniowy okres wypowiedzenia, oczywiście nie ominie nikogo rozmowa z " Panią Prezes" podczas której będzie każdego zastraszać, ze poda go do sądu i będzie żądać odszkodowania(tylko nie wiem za co). Obiecuje też ,że dostanie się od niej "wilczy bilet" na prace w tórjmieście. Po okresie wypowiedzenia pozostaje się tylko uzbroić w cierpliwość, czekać i domagać się ostatniej wypłaty.

mała

jakie jest wynagrodzenie??

dewar

premia ?? tak oczywiście :) co miesiąc P PREZES bo tak sie mówi do właścicielki odtrąca od 50-do 100 zł za niby braki w remanencie Ale spokojnie kilka osób jak sie zbierze to odda te pieniądze i przedstawi remanent bo każdy widział tylko dziwne kartki ( ALE SWOJA DROGĄ POMYŁOWY ZAROBEK 50 ZŁ RAZY NP.10 PRACOWNIKÓW JUŻ JEST 500 :p)

ona

zgranym zespolem i przyjazna atmosfera nie zaplacisz rachunkow. Brak nalezytego wynagrodzenia za wykonana prace, brak szacunku do pracownika i wyzysk to norma w barbadosie. Wiem bo pracowalam tam tak jak wielu moich znajomych ktorzy uciekli tak szybko jak bylo to tylko mozliwe. Nikt normalny nie wytrzyma tam nawet miesiąca. Pozostalym zycze sukcesow.

anonim

praca w barbadosie na kuchni to koszmar na wyplate czekalam 3 miesiace .robilam po 16 godzin dziennie i bylam ponizana i wyzywana jak sie buntowalam .nikomu niepolecam tam pracowac .umowe dostalam na zlecenie jak zarzadalam o prace to mi grozono

Zostaw opinię o cafe restaurant barbados - Gdańsk

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie cafe restaurant barbados