anonim03.11.2011 09:51
Inne
To prawda, że Colours to jedna wielka ''rodzina''. Trzeba wiedzieć z kim i jak rozmawiać. Ludzie oczywiście są różni i z każdym inaczej trzeba rozmawiać. Panie ( piszę z nazwiska bo on sam tak zrobił wystawiając komuś opinię) mi np. ta pani pomogła i dostałam umowę o pracę. Z tego co pamiętam we wrześniu ubiegłego roku nie byleś już pracownikiem Colours , wyleciałeś za leserstwo