ex-klient10.01.2013 04:59
Inne
Te sklepy to nieporozumienie. Nigdy takiego nieudacznictwa nie widzialem. Zarządzanie to chyba pojęcie nie istniejace dla tej sieci. Prezesem musi być jakiś nieudacznik. Ciekawe jak koleś wygląda. Stawiam, że bez studiow i matury. Ale do rzeczy. W sklepach panuje totalny CHAOS, nie ma tam nikogo kto by był za COKOLWIEK odpowiedzialny, kierowniczki chyba pomylily się z zawodem, gdyz w ogole nie kontroluja czegoś takiego, jak ZAMÓWIENIA, nie sprawdzają towaru i ważności, ktora czesto przekracza termin, a jak towar zostanie wykupiony to JUZ GO POPROSTU NIE MA. W ogole nie jest prowadzone bieżące uzupełnienie. Pepsi np. do teraz nie ma w jednym z ich sklepow w Starej Milosnej, gdyz sie skonczyla, a nikt nie wpadl na pomysl by zamowić. To samo tyczy sie prawie każdego towaru, z kazdego segmentu- Wody Kropla Beskidu, soków winogronowych Hortex, piwa Guinness, Paulaner, Haribo, Kinder czekolada, bułeczki mleczne, ciasteczka florianki, podpalki do kominka, szynki z beczki warmia, kabanosow ze strusiny itp itp . ZENADA jak mozna tak nieudacznie prowadzić biznes. Ale napawa mnie to optymizmem, gdyz pokazuje, ze kazdy debil moze prowadzić sklep.