anonim18.10.2011 15:59
Inne
Text Service to firma która dba o własny image, ma piękną, rozbudowaną stronę internetową, oferuje na niej usługi 24 godziny na dobę i informuje o prowadzonych 4 projektach unijnych z zakresu szkoleń. Druga strona medalu poniekąd związana jest z adresem mailowym z jakże wymownym słowem "friko", jest to bowiem niewątpliwie biuro tłumaczeń odpowiednie jedynie dla tych tłumaczy, którzy sa gotowi pracować za przysłowiowe" friko". Od ponad półtora roku nieustannie wydeptuję ścieżki do siedziby firmy przy ul. Narutowicza 4 w Łodzi, "żebrząc" o częściowe wypłaty za duże tłumaczenie wykonywane w trybie ekspresowym w marcu 2010 roku ('kapane" co kilka miesięcy, zapisywane w zeszycie, w którym nie jestem jedynym wierzycielem, ani razu nie wypłacone z inicjatywy firmy). Panie w recepcji "umywają ręce", nie podają kontaktów do właścicieli, tłumaczą, że wstydzą się odbierać telefony (zapewne nie te od potencjalnych klientów). Wszystkim potencjalnym współpracownikom biura, jak również klientom ze wszech miar odradzam współpracę z biurem a pokrzywdzonym tłumaczom proponuję pozew zbiorowy przeciwko zarejestrowanym w KRS partner(k)on p. [usunięte przez moderatora], Łódź, ul. Piwna 39/41 oraz nie ujawnionej z adresu p. [usunięte przez moderatora]