Maja01.11.2011 09:50
Inne
Praca w butiku WISH na ul. Andrzeja w centrum Katowic. Niby miła i spokojna praca, ale...
4 pln za godzinę na umowę zlecenie to przesada! Kpina!
Halo! Nie jesteśmy w Chinach i nikt tu nie pracuję za miskę ryżu lub jej odpowiednik!
Atmosfera okropna. Pańcia właścicielka, pracoholiczka tj. czas w "pracy" spędza na śledzeniu plotek w internecie, facebooku, rozmowach z koleżankami przez telefon i piciu z nimi kawy na sklepie! Co oczywiście odstraszało wszystkie klientki, które też czuły, że przeszkadzają...
Ja dzielnie pełniłam rolę dodatkowego mebla vel stróż. Całkowity brak szacunku dla pracowników, a może to tylko zwykły brak kultury osobistej.
Każdej wpadającej do sklepu przyjaciółce proponowano kawę, stał tam taki wielki ekspres, a ja spędzając bagatelne 8h dnia próbnego, sama musiałam się dopytać,czy mogę skorzystać z łazienki, zrobić sobie herbatę na zapleczu itp.
Szkolenia jako takiego też nie było poza banalnym skryptem z rozmowy handlowej, o towarze dowiedziałam się na zasadzie jak wygląda koń każdy widzi. Może to norma ale...
Chyba szukają tam pracownika od miesiąca i wszystkie moje poprzedniczki zwiały. Ja również. Ciekawe czemu? ;)