Number One

Warszawa

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 21 ocen.

Opinie o Number One

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Number One

Dominika
użytkownik zarejestrowany

@Stary Dyspozytor jak długo pracujesz w Number One? Czy w tym czasie zmieniły się warunki zatrudnienia dla pracowników na twoim stanowisku? Często pracownicy zatrudniając się, mają nadzieję na to, że warunki zmienią się wraz ze stażem ich pracy.

Dominika
użytkownik zarejestrowany

@Stary Dyspozytor a możesz opisać osobom zainteresowanym pracą w Number One jak przedstawia się sytuacja warunków zatrudnienia i stawek dla nowych pracowników w firmie?

klakier

Czy jeżdżąc w Number One podpisuje się jakąś lojalkę ?

Stary Dyspozytor

A ja napiszę jak to wygląda z drugiej strony, ze strony dyspozytora. Bo bajek, mitów, plotek i niedomówień na temat pracy centrali jest tyle, że mózg w poprzek staje. Ale po kolei: 1. Piszecie, że telefony czasem nie działają. Ok. awarie WSZĘDZIE się zdarzają i niczyją winą nie jest to, ze jeden z największych operatorów w kraju czasem nawala. 2. Skarżycie się że nie ma zleceń? Fakt, czasem bywa tak, że telefon mniej dzwoni a na mieście jest wyjątkowo dużo kierowców. Ale nie wiecie (no bo skąd), że niestety częściej jest tak, że telefony się urywają a na mieście BRAKUJE kierowców. Chcecie więc obowiązkowe dyżury, żeby to bardziej zrównoważyć? 3. Czasem skarżyliście się też, że są za długie doloty, ale tak jest właśnie wtedy, gdy jest za mało kierowców - pamiętajcie o tym! 4. Odkąd pamiętam krążyły jakieś dziwne plotki o tym, ze niektórzy kierowcy dostają lepsze zlecenia. Zawsze mnie to śmieszyło, zwłaszcza gdy coś takiego słyszałem od starszych stażem kierowców. Jednak jak w każdej bajce i w tej kryło się ziarno prawdy. Była niestety jedna osoba na dyspozytorni, która nie dość ze skłócała wszystkich ze sobą, rozpuszczała jakieś dziwne plotki i pomówienia, to jeszcze sama próbowała dorabiać na zleceniach... Na szczęście szefostwo się zorientowało o co chodzi i wyrwali chwasta. Niestety jak to z bajkami bywa, wciąż żyją własnym życiem. Dlatego osobiście uważam, że każdy kierowca powinien przepracować na centrali godzinę w miesiącu, tak byście wiedzieli jak to wygląda z drugiej strony. Wtedy sami byście wiedzieli co, jak i dlaczego i skończyłoby się bajanie... Tak od siebie tylko dodam, że jeśli chcecie więcej zarabiać to zwracajcie uwagę w których strefach, w jakie dni i w jakich godzinach stoi giełda, nie stójcie jak kołki tam gdzie wszyscy, nie bójcie się dłuższych dolotów i uzbrójcie się w cierpliwość, bo pierwsze miesiące roku zawsze są nieco słabsze, ale kolejne, to są żniwa w czasie których się odkuwacie. Dlatego szkoda, ze wielu z Was odeszło, bo od dwóch miesięcy prawie non stop brakuje kierowców i nie ma pod kogo przyjmować zleceń. Pozdrawiam

Fajnagadka
@Stary Dyspozytor 10.06.2017, 21:14
A ja napiszę jak to wygląda z drugiej strony, ze strony dyspozytora. Bo bajek, mitów, plotek i niedomówień na temat pracy centr...

To ja dam przykład swój. Kierowca 3.5 roku stażem. Kurs legionowo. 5 min postoju zlecenie do Annopol Wysockiego 18 km. Od momentu kiedy podejmuję 30s.wskakuje legionowo.nie napisze który nr.dostał. zlecenie na czas. Za35min. Do pobjęcia. Przypadek ? A może cos o przelatujacych zleceniach z taką szybkością ze nie sposób zobaczyć dokąd nie mówiąc o podjęciu. Napisać dlaczego tak się dzieje? Chyba nie muszę. ???? Zlecenie było ogólnie dostępne! !!!było! !a dlaczego trafiło tam gdzie powinno niech każdy się domyśli. Dlaczego kierowcy wola iść do ubera?bo tam automat wybiera kierowcę. Zresztą nie tylko do ubera.A co robią niektórzy kierowcy na dyspozytorki w pewnych godz. Z dwoma pierwszymi pkt.masz racje ale z przydzialem zleceń jestes nie wiarygodny. Następna rzecz,zawsże uważyłam ze nie kala się własnego gniazda i jezeli klient zabił się na opryskiwacze czy nie wlasciwe potraktowanie przez dyspozytornie bronilem jak mogłem. Teraz daje telefon aby dzwonić wyżej. A stało się tak.kiedy paru kolegów opowiedziało mi ze kiedy klient nie miał racji a zadzwonił na dyspozytornie to kierowca okazywało się ze jest winien. A wręcz było tak jakby to sprawiało sama przyjemność. Jacy to my jesteśmy cool i dbamy o porządek.

Stary Dyspozytor
@Fajnagadka 19.06.2017, 16:17
To ja dam przykład swój. Kierowca 3.5 roku stażem. Kurs legionowo. 5 min postoju zlecenie do Annopol Wysockiego 18 km. Od momen...

Słuchaj, jeśli masz tego typu wątpliwości to wal do Sławka. Wszystko można sprawdzić. Każdy etap realizacji zlecenia jest automatycznie rejestrowany i zapisywany w systemie (nie da sie tego ominąć, edytować, czy wykasować) wiec można to sprawdzić. Nawet rozmowę z klientem można odsłuchać... Dlatego zamiast sie domyślać, rozsiewać plotki, insynuacje czy podejrzenia mozna po prostu poprosić o sprawdzenie, bo nie jest w niczyim interesie podtrzymywanie toksycznej atmosfery w firmie. Ale nawet nie wyobrażasz sobie jak różne potrafią być sytuacje. Np. bywają klienci, którzy co chwile dzwonią i zmieniają zdanie: a to odwojują, po czym jednak chcą... zmieniają adresy, zmieniają godzinę w ostatniej chwili... Do tego bywają chwilowe przywieszenia systemu, czy Wy, możecie przez chwilę nie mieć zasięgu, albo stoicie na granicy stref wiec co chwilę przełącza Was to jednej, do innej strefy, wiec automatycznie wypadacie z kolejki (czasem tak sie dzieje nawet jak stoicie w jakiejś odległości od granicy, ale np. macie słaby sygnał GPS...) etc. Naprawdę bardzo różnie bywa... A z Waszej strony wygląda to po prostu "dziwnie" i "podejrzanie". Tak więc jeśli masz jakieś konkretne podejrzenia to proś o sprawdzenie. Ja osobiście swego czasu sprawdzałem wiele takich wątpliwości zgłaszanych przez kierowców i NIGDY się nie potwierdziły. A co do reklamacji, to nie dyspozytorzy sa od ich rozpatrywania. A że czasem dla świętego spokoju się przytaknie klientowi, po to, by nie gadał głupot znajomym i nie odstraszał innych klientów, móc szybciej skończyć rozmowę i przyjmować kolejne zlecenia... Tak więc nie bierzcie tego tak do siebie. No chyba że jakiś kierowca ewidentnie przegiął, wtedy wiadomo - zawieszenie, ale to na serio trzeba zrobić coś takiego, na czym wszyscy - również inni kierowcy tracą. Pozdrawiam

Damdodzioba.

Cały czas idą walki na zleceniach. Syf i malaria.

Elko

Przeszedlem z Nambera do Ubera a z ubera do Mini Drivers i to ył najlepszy ruch w namberze zdecydowanie za dużo kierowców

Kierowca

Witam, przewóz jak kazdy inny, ale z dnia na dzien kierowcow przybywa, kazdy chce zarobic ale jak zarobic jak na zlecenie czekasz godzine a jedziesz za 10zl, i znowu czekanie, co wiecej auto w stanie nienagannym jak by to byla usługa premium, zaczynajac ponad rok temu jeszcze szło z tego cos odłożyć, nie ukrywajmy auto nie jezdzi na wode samo sie nie sprzata i nie naprawia, na to trzeba zarobic....co wiecej gdy juz zaplacisz,, baze,, to radz sobie sam, nie ma zleceniem bo telefon nie dziala, w ogloszeniach dla nowych kierowcow(sponsorow firmy) pisza o obrotach 5-8tys, moze jest to osiągalne ale przy robocie noc w noc po 12h 7 dni w tygodniu i majac auto palace 6lgazu, a i tak czesto nawet to duzo nie zmieni, nie wspominajac o naciaganiu na wynajmowanie aut i szalonych oplatach za nie. Firmy nie polecam nikomu kto by chcial zaczac z nimi wspolprace,

kierowca n1

A moje zdanie jest takie, ze cala firma to wielki przekret i pralnia kasy. Nabijanie lewych paragonow na kase w firmie zeby jakis podatek odprowadzic. ze niby cos sie dzieje i ze niby taka legalna firma. kasa ktora wplacamy na baze przekazywana jest z raczki do raczki. przypadek? nie sadze. i ludzie zatrudnieni na umowe zlecenie na kwote uwaga 250 zl. smiech na sali. gdzie tu legalnosc. ja jej nie widze. kierowcow cale mnostwo. wymagania co do aut coraz wieksze. i kolpaki im sie zachcialo. jakby auto nie moglo jezdzic bez nich. ale byc musza. bo to number one. slyszalem ze panu g ktos zrobil psikusa i zabawil sie oponami w jego pieknym samochodziku. przypadek? nie sadze.

Słabo się robi...kant

Znowu zlecenia z giełdy przelatuje, dziś widziałem Modlin, nawet się nie zatrzymało a już niby podjęte. Żebym to widział sam to pewnie uznałem za złudzenie, ale widziało to trzech ludzi. Mogę podać dokładne namiary na zlecenie. 17.02.2017. Godz.około 10.00. To są kpiny z innych kierowców. Czyżby znowu handel. Może szefostwo weźmie się za to. Ktoś uważa innych za baranów.

Lichoniespi

Pracuje bardzo krótko w N1 ( około 2 mc) ale już się przekonałem że jedna z pań dyspozytorki (kglownia) albo ma swoich faworytów albo myśli że wszyscy ludzie są glupkami,sprawdziłem że tylko przy jej dyżurach jest najwięcej odwołanych zleceń albo min. Taki przypadek? A bardzo często słyszę że jest opryskliwa i głupio mądra. Z reguły gdy mówi to jedna osoba nie wyciągam wniosków ale jak słyszę od kilkunastu (kierowcy,pasażerowie) to daje MiTo do myślenia. Słyszałem o jakimś dyspozytorów Slawku którego cwaniactwo ,pewność siebie i rutyna doprowadziły do stanowiska kierowcy,jeżeli tak to wielkiej krzywdy nie miał. Widocznie musiał być dobry.....?

Achujcieto
@Lichoniespi 05.02.2017, 19:33
Pracuje bardzo krótko w N1 ( około 2 mc) ale już się przekonałem że jedna z pań dyspozytorki (kglownia) albo ma swoich faworytó...

100% racji w Twoim komentarzu. Dobrze ze arturek juz zostal wyje bany na zbity pysk.

Daniel
@stary 06.02.2017, 19:45
Do kolegi "lichoniespi"jeżdżę już trochę w nnamberze i mogę powiedzieć jedno. Tak jak w każdej firmie są równi i r...

Nie pracuje w tej firmie ale jak przeczytałem te twoje wypociny to jestem za eutanazją

smiecwiedz

za dużo kierowców i czekasz w piątek noc w centrum godzine na kurs po jesteś 20 w kolejce. dziekuje bardzo.

uuuuuu

z każdym miesiącem jest coraz gorzej ... awaria telefonu ? caly czas awarie i nie raz po 2 tygodnie trwają ... a ostatnia 3 dni ... dyspozytorzy nie napiszą na terminal jak jest awaria ... jak wyjeżdżasz do pracy zadz na 22 i dopiero się loguj

rafik

niestety 02.01 zapłaciliśmy bazę 700 zł i po raz kolejny telefon nie działa = nie m zleceń bo klienci nie mają jakk zamówić .. jestem wkur... bo po raz kolejny zaraz po zapłaceniu bazy jest taka sytuacjia.. i pewnei znowu bedzie 2 tygodnie przestoju.. naszczescie juz sie rozejrzalem i mam cos innego na oku a nie takie gow.. !

ostrożny pasażer

Uwaga na samochód Alfa Romeo WB 3000H. Gość jeździ w TAXI NUMBER ONE. Próbował mnie przewieźć na około przez pół Warszawy (pacan myślał, że śpię pijany, a ja prowadziłem ukrytą obserwację jednym okiem ;)).

Jasia
użytkownik zarejestrowany

Widzę, że tutaj do Krosna jest naprawdę dużo do roboty, wiem też, że nie ma na co totalnie narzekać, skoro firma jest taka dobra, powiem Wam, że ja to bym nawet na ulotki poszła, wiadomo, że nie jest łatwo, ale może potem coś więcej by było heheh buzia

Xyz

Ciekaw co powiecie o dyspozytorach moja opinia jest taka: pracuje tam fajna brygada mili uprzejmi zawsze pomogą doradza. To ludzie na których można liczyć.

Jools

Witam, myślę o rozpoczęciu jeżdżenia dla No.1. Polecił mi to znajomy, bo podobno da się w miarę zarobić 3-5 tys faktycznie przykładając się do roboty. Może ktoś to potwierdzić? Jak jest ze zleceniami? Tragedia czy po prostu tylko nieco gorzej niż wcześniej?

olo

Jestem taksowkarzem licencjonowanym, jezdze w korporacji gdzie oplata dzienna jest 1.80 zakm, postanowilem oszczedzi pare groszy i pojechalem number one i za doskonale mi znana trase zaplacilem te same pieniadze jak w mojej korporacji a moze nawet o 2-3 zlote wiecej, gdzie ta konkurencja, panowie? Moge podac nr rej. Auta!!

Bubzo

Jasne. Zastanów się jak zarabia Number One? Bardziej opłaca im się duża liczba kierowców czy mniejsza? Każdy kolejny to większy przychód za bazę.

kierowca

jaką mieliście nockę, bo u mnie masakra:(

Piotrek

Panie G, zlituj się !!!Przestań przyjmować kierowców. Za ciasno już jest, w weekend miałem tylko 150zł w Piątek i 200 w sobotę przy 27 h godzinach pracy!!!

night hunter

Bywa róznie, po 1,5 roku pracy zaczęło się cos dziac. Kierowców bardzo dużo, ale doświadzrnie i czasem odrobina zwykłego szczęścia pozwala czasem coś zarobić. Kokosów nie ma i praca na noce jest ciężka, w dzień nie lubię jeżdzić po Warszawie bo korki wykończyłyby mnie psychicznie.

Kordek

Już piąty miesiąc jazdy w Numberze, i z miesiąca na miesiąc coraz gorzej, coraz więcej kierowców a co za tym idzie mniej zleceń. W weekend oczy przecierałem ze zdumienia ilu mamy kierowców. Koledzy podrzućcie info gdzie warto przejść bo tu już zarobić się nie da...

Aktualny

Zdecydowanie za dużo kierowców...

kierowca

Kiedyś było dobrze, teraz coraz gorzej. Mniej zleceń, więcej kierowców, wyższa baza... trzeba wypróbować konkurencję.

Zostaw opinię o Number One - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Number One