Po zmianie wójta praca w Urzędzie Gminy Dzierżoniów na Marcina Pięta stała się przykładem tego, jak skutecznie zniechęcić ludzi do pracy w samorządzie. Doświadczeni pracownicy są niedoceniani i traktowani jak problem, mimo że to właśnie oni przez lata utrzymywali funkcjonowanie urzędu i posiadają realną wiedzę o swojej pracy.
W zamian coraz częściej zatrudniane są osoby bez doświadczenia na specjalistyczne stanowiska, co później odbija się na jakości pracy i atmosferze wśród pracowników. Kompetencje przestały mieć znaczenie — ważniejsze wydają się znajomości i wygoda dla kierownictwa.
W urzędzie panuje coraz większy chaos organizacyjny, brak szacunku do pracowników i poczucie, że nikt nie słucha osób, które naprawdę wykonują codzienną pracę. Ludzie z doświadczeniem odchodzą albo są wypaleni, bo widzą, że ich zaangażowanie nic nie znaczy.
Smutne jest to, że urząd, który powinien być miejscem stabilnej i profesjonalnej pracy, stał się miejscem frustracji, nepotyzmu i podejmowania niezrozumiałych decyzji kadrowych.