nik19.11.2020 23:21
Były pracownik
Gdy wspominam pracę w tej firmie to pierwszym moim skojarzeniem jest ciągły stres i bardzo słaby przepływ informacji. Część osób dosyć merytorycznie tłumaczyła zasady napisania dokumentów środowiskowych (w tamtym czasie najwięcej było zleceń na operaty wodnoprawne), więc dla osoby, która nigdy nie miała styczności z pisaniem takowych dokumentów, na plus. Jednak, gdy trzeba było przejąć i omówić tematy po poprzednim pracowniku, do tego zapoznać się z nowym zleceniem lub podjąć jakąkolwiek decyzję, komunikacja z osobami zarządzającymi, w tym liderem zespołu, była na marnym poziomie. Teksty w stylu: "proszę zrobić tak, jak było w poprzednim operacie" (pomimo tego, że operaty zostały zrobione kilka/kilkanaście lat wcześniej i dużo rzeczy mogło się pozmieniać) lub "proszę zapytać kolegów/koleżanek" są na porządku dziennym. Koniec końców często zostaje się z nowymi obowiązkami samemu. W rezultacie i tak dostaniesz ochrzan od osób zarządzających, bo "zrobiłeś coś źle" pomimo wcześniejszego dopytywania się o szczegóły i podjęcia decyzji przez te same osoby. Po kilku tygodniach pracy, nie było ani jednego dnia bezstresowego. Praca w tak negatywnej i nerwowej atmosferze z pewnością nie sprzyja nikomu. Oczywiście pracy jest bardzo dużo, krótkie terminy odpowiedzi na wezwania, stare tematy do ogarnięcia i nowe zlecenia. Pracę utrudniał też brak porządku w dokumentach na komputerze. Do tego minimalna krajowa, bardzo słabo płacą. Jeden operat = jedna wypłata w miesiącu.
Jedyny plus pracy w tym miejscu to dosyć spory zakres merytoryczny, który na start trzeba przerobić, więc jednocześnie człowiek uczy się więcej. Młoda kadra, jednak spora rotacja pracowników - w ciągu trzech miesięcy odeszło 5 osób.
Pomimo ciekawego zakresu obowiązków, nie polecam pracy w tej firmie ze względu na wszechogarniający stres, chaos w dokumentach, darcie się zamiast konstruktywnej krytyki, w tym często za błahe sprawy oraz perfidne i bezczelne wmawianie czegoś, czego się nie zrobiło.