oright28.08.2011 21:20
Inne
Piekarnia mieszcząca się w małej angielskiej wsi.
Zajmuje się ona wypiekaniem przesmacznych ciasteczek.
Niestety klienci nabywający te cuda sztuki wypiekania nie mają pojącia jakim kosztem powstają.
Praca jest 3 zmianowa, kontrakt opiewa na 5,93 funta/godz
nie ma nadgodzin, znaczy są, ale płatne tyle samo co normalne godziny.
Przyjeżdżając bezpośrednio z Polski dostajemy pokój za który płacimy około 60 funtów za tydz i płacimy kaucję 250 w 10 ratach.
Nie dostajemy żadnej umowy wynajmu ani dokumentu o zapłaceniu tejże kaucji. Co ciekawe pieniążki są kierowane bezpośrednio na konto pana prezesa. Dlaczego akurat tak?
Ponieważ wielu z byłych pracowników i mieszkańców firmowych pokoi nie otrzymało kaucji po ich opuszczeniu.
Praca.
Praca jest głównie przy taśmach.
Menadżerami są Anglicy, a ich asystentami Polacy.
Więc dlatego nie trzeba znać języka(dla nich wygodne bo nie muszą mieć styczności z Polskim pracownikiem i nie interesują go jego problemy)
W pracy wywiera się dużą presję kierowaną na linii menadżer pracownik.
Praca od pn-pt. plus możliwość przyjścia w sb lub ndz.
Ale jeśli nie zgłosi się wystarczająca liczba osób potrzebna do pracy pracownicy mieszkający w domach zakładowych są zmuszani do przyjścia do pracy i straszeni, że zostaną wyrzuceni z domów czy też zwolnieni z pracy.
Co ciekawe sobotnie czy niedzielne wynagrodzenie jest niższe od normalnej dniówki (okolo 32 funty) .
W pracy stres, poganianie, wysoka temperatura, i nieergonomiczne stanowiska pracy (niby jeden z najbardziej rozwiniętych krajów na świecie a praca niczym w Chinach)
Ogólnie bardzo słaba opcja
Nie polecam
H.Ford