Teddy Eddie14.09.2017 19:42
Inne
Witam, w Open Mind miałam okazję pracować troszkę dłużej. Niestety moje wspomnienia nie są cudowne, wspaniałe itp. Właścicielka straszna, cięta na kasę i z brakiem kultury osobistej. Potrafiła napisać "WHAT THE (usunięte przez administratora) quot; na facebookowym forum jak coś się jej nie podobało. Generalnie płaciła grosze... Byłam akurat bardzo aktywną lektorką, organizowałam półkolonie, warsztaty dzieci mnie uwielbiały! Po moim odejściu bardzo duża ilość się wypisała. Tajne, śmieszne misje p. właścicielki chyba zdziwią każdego kto tam trafi. Obgadywanie lektorów z sekretarką, pisanie obraźliwych smsów, teksty typu "nagraj się jak prowadzisz lekcje i mi wyślij" są tam normą. W dodatku dyrektorka mieszka w Wawie, przyjedzie raz na jakiś czas, da ci reprymendę, skrytykuje twój wygląd (na szczęście nie mój ale inne lektorki słyszały nie raz) noooo i najlepsze! Rozmowę kwalifikacyją potrafi przeprowadzać sekretarka a p. Karolina później dzwoni po ludziach i pyta "czy podoba się lektorka" po czym jeśli słyszy "nie" to wyzywa cię od najgorszych i każe się "douczać". Nie nagradza za solidną pracę, nie szanuje pracowników. Beznadziejne warunki pracy, często szuka oszczędności... Beznadziejna szkoła. A szkoda bo dzieciaki co chwilę dostają nową lektorkę - NIE POLECAM NIKOMU.