Witam! Jesli chodzi o Zakład Karny w Chełmie,jest to najgorszy zakład w jakim znalazł się Mój Mąż! Są nam utrudnianie kontakty. Mąż odkąd tam przebywa prawie wogole nie rozmawia z dziećmi,ponieważ telefony trwają 8 min i przeważnie są przed południem. Widzenia również nie należą do najmilszych. Jade z dziećmi prawie 4godz w jedną stronę a potem nie chca dać dodatkowej godziny ponieważ " Oni " też chcą wrócić do domu- cytuje!! Mimo że na widzenie mozna się zapisać do godz 14 a odbywaja sie do 16. I nie ważne że człowiek czeka godzinę zanim wejdzie. Panuje tam jedna wielka samowolka. A więźniowie są traktowani jak ludzie gorszej kategorii!!Są im zabieranie ich osobiste rzeczy,giną listy itd. Po prostu dramat!! Modlę się i będę walczyć do końca żeby mąż stamtąd wyjechał i znów miał normalny kontakt z rodziną a przede wszystkim z dziećmi!!