Nie wiem od czego by tu zacząć... Jestem pracownikiem magazynu nabialowego więc tylko o nim się wypowiem. Na innych działach nie pracowałem, nie pracuje a co dalej kto wie. Żeby dokładnie dowiedzieć się i samemu przekonać jak jest trzeba tu pracować. Dla tych co mają zamiar zatrudnić się w SM Mlekpol Mrągowo odradzam dział magazynu Nabiałowego. Dlaczego? Już mówię...
1. Kierownik - osobiście nic do niego nie mam (człowiek wykształcony z tego co mi wiadomo). Ale ma ogromną wadę... Zamiast sam prowadzić magazyn i dbać o kadrę, pozostawił wszystko w rękach niewyksztalconego w tym kierunku swojego pseudo zastępcę o którym powiem w pkt. 2 . Ogólnie w porządku człowiek, idzie na rękę jak trzeba jeżeli ktoś jest w stosunku do niego w porządku. Potrafi zawrócić głowę jeżeli chodzi o to żeby przyjść w dzień wolny, ale oddaje to w postaci premii lub dnia do odebrania. Nie jest źle o ile szybciej by informował o tym żeby w razie czego przyjść do pracy. Nie robi problemu jeżeli się odmówi. Ogólnie kierownik w mojej ocenie to mocne 4 w skali 5. Gdyby nie jeden minus o którym mówiłem dałbym 5.
2. Pseudo Zastępca Kierownika. Jeden wielki śmiech na sali. Ktoś na tym stanowisku powinien mieć wykształcenie i pojęcie o zarządzaniu kadra pracowników która pracuje na tym dziale. Myślałem że SM Mlekpol, firma która tak preznie się rozwija , nie dopuszcza do takich '' usterek'' w postaci jak ten człowiek. I nie chodzi tu o jego wykształcenie, ale o brak kompetencji i szacunku do ludzi. Kwestia czasu jest to że ludzie między sobą stworzą listę do dyrektora i prezesa zakładu w Grajewie z prośbą o jego usunięcie lub degradacje. Lub poprosza inspekcja pracy o działanie. Dlaczego? Już tłumaczę...
-Ten człowiek nie rozumie słowa '' Nie''. Chodzi mi o jego telefony. Masz dzień wolny a on zadzwoni... Zgodzisz się bo jestes mu potrzebny wszystko jest dobrze. Ale raz lub dwa odmowisz... Trafisz na jego czarna listę w jego głowie.
-Chłopaki się starają jeden składa szybciej drugi wolniej, ale każdy robi na miarę swoich możliwości. On tego nie widzi i(usunięte przez administratora) pracowników zwolnieniami,zabraniem premii, nie przedłużaniem umowy, potrafi wulgarnie odnieść się do pracowników
-były przypadki że wybierał dobrych pracowników którym zależało na pracy, on to widział... Wyczuł okazję i potrafił do nich podejść i wprost mówić że szuka ludzi lojalnych jemu takich którzy będą mu donosic na innych. O tych co wiem odmówili, on się na nich mścil aż w końcu się zwolnili. A chłopacy jedni z lepszych. Świetnie radzili sobie i na rampie i na składaniu.
-Najśmieszniejsze jest to... Ze jak jest na zmianie to ludzi jest full bo ich ściąga nawet gdy nie są potrzebni, tylko dlatego żeby zmiana na której jest Pan Kierownik wypadła gorzej. Człowiek który ma posadę pseudo zastępcy dzięki Kierownikowi robi mu pod górę. Podobno tak było z każdym poprzednim kierownikiem. Przypuszczam że to dlatego że sam nigdy nim nie zostanie (wątpię że SM Mlekpol dopuści na stanowisko kierownicze kogoś bez wykształcenia), dlatego trzyma się tylko stolka robiąc pod górę każdemu kierownikowi który tam był, jest i będzie.
-mógłbym pisać jeszcze więcej o tej osobie ale po co, on sam się pogrąża w oczach innych pracowników którzy nie mają i tak do niego szacunku
3.Noty, Noty i jeszcze raz Noty...
Chyba jedyny dział jaki znam w SM Mlekpol Mrągowo na którym dostaje się Noty do płacenia (takie świstki do podpisania że zabiora Ci z wypłaty). Płaci się za wszystko...
-Palety. Płacisz za te które polamiesz(nikt nie robi tego umyślnie), ale też za takie na których przyjeżdża towar. Nie jesteś w stanie pod presją czasu sprawdzić stanu palet z towarem. Ciężko opisać... Ale gdy siedzisz na wózku a paletę masz pełna towaru po sam maszt nie widzisz jej stanu fizycznego. Za każdym razem trzeba by było wyjechać z paleta podnieśc do góry, zejść z wózka i obejrzeć jej stan, wsiąść opuścić i pojechać na magazyn. I tak 33 palety jak masz full zestaw. Jednym słowem palety jakie przyjeżdżają to jedna wielka loteria. Za złe płaci się z własnej kieszeni bo później nikt ich nie chce. Szczególnie pozdrawiam kierowców jadących do Grajewa, dla nich paleta z tartaku jest zła bo nie jest opakowana a kolorowy papier i wstążke. Dlaczego? A no dlatego że w Grajewie jest człowiek od palet który sprawdza stan palet, a w Mrągowie go brak.
-Towar a raczej jego nadmiar jeżeli chodzi o niektóre przypadki, za dużo zostaje na magazynie, pol biedy jak sklep weźmie przed terminem i pracownicy Kupią. I niech nie wmawiaja że to wina magazynierow jeżeli chodzi o daty, niech ktoś ogarnie produkcję z zamówieniami na czas a będzie dobrze.
4. Biuro magazynu Nabialowego(akwarium, bocianie gniazdo, dziupla itd itd..). Chodzi mi o kobiety które tam siedzą a raczej o jakies 70%. Tu to się dzieje magia magazynu(za które płaci się noty między innymi) Jak może być towar na magazynie(fizycznie) a nie ma go w sapie... Nie czaje czegoś. Jeżeli jest na magazynie ale nie jest wprowadzony do systemu tzn ze jest niczyj.