Jeśli chodzi o Mieszko w Raciborzu to jakas porazka. A szczegolnie zaklad nr 2 dzial czekolada. Serdecznie nie polecam nikomu pracy w tym cyrku, bo szczerze inaczej nazwac sie tego nie da. Teraz daja multum ogloszen o prace na stanowisko "pakowacza" z agencji pracy, gdzie w praktyce robisz wszystko, tylko nie pakujesz, mimo informacji ze mozna "nie miec doswiadczenia" tak naprawde wiekszosc osob irytuje sie, ze musi cokolwiek ci pokazywac czy wytlumaczyc i ma pretensje jak czegos nie wiesz w 2 dzien pracy (XDKrotko mowiac kazdy ma w (usunięte przez administratora) nowego pracownika). Procz tego nie obchodzi ich ze jeszcze nie potrafisz pracowac i nie znasz stanowisk, beda cie poganiac, narzekac i rzucac ku*wami na prawo i lewo na cala hale. Zamiast nauczyc cie czegos na jednym stanowisku porzadnie, to kazdego dnia rzucaja cie gdzies indziej. Kolejna rzecza jest panujacy tam mobbing, darcie ryja, pretensje, uszczypliwosci to norma w tym kolchozie, atmosfera jest wrecz tragiczna, nigdy nie widzialam zeby w jakiejkolwiek pracy ktos mogl tak sie drzec na kogos i tlumaczyc wszystko krzykiem, tak ze czlowiek ze stresu nie wie jak sie nazywa. Jedne babsko to mnie nawet wzielo i szturchnelo i to nie przypadkiem, tylko specjalnie. Na pomoc przy pracy, czy jakiekolwiek przygotowanie na stanowisko nie mozna liczyc od prawie nikogo tam. Jedna wielka dzicz, cyrk i burdel. Ludzie tragiczni. A ogloszenie o prace nie pokrywa sie z niczym w praktyce. Nie pozdrawiam