CZYTAJ DO KOŃCA -TA OPINIA JEST TYLKO MOJĄ OCENĄ , NIKOGO NIE NAMAWIAM DO NICZEGO TĄ OPINIĄ- KAŻDY MA SWÓJ ROZUM NIE MAM ZAMIARU TEŻ OBRAŻAĆ NIKOGO STWIERDZENIAMI ANI OPISAMI ŻADNYMI JEST TO OPINIA ZEBRANA ZE SŁOW MOJEJ PRZYJACIÓŁKI KTÓRA TAM BYŁĄ PRACOWNIKIEM PRZEZ CHWILĘ I CODZIENNIE MUSIAŁA DOJEŻDŻAĆ POCIĄGIEM -SŁUCHAŁEM JEJ I SŁYSZAŁEM ROZMOWY TEL .I BYŁEM NA ROZMOWIE WSTĘPNEJ.
Niestety - kobieta na stanowisku głównej oddziałowej obiecuje umowę na stałe wstępnie telefonicznie , nawet osobom z innego miasta , po rozmowie wstępnej jak tam pojedziesz ,okazuje się że szpital przyjmuje raczej tylko do pracy na umowę zlecenie za 33zł brutto za godzinę a płatność jest dopiero po dwóch miesiącach od podjęcia pracy bo taka jest umowa zlecenie , rozmowa wstępna jest ok kobieta jest miła i obiecuje złote góry że po trzech miesiącach umowy zlecenia dostaniesz umowe na stałe , ale osoby tam pracujące niektore pracuja po parę lat i nie mają umowy na stałe tylko umowe zlecenie ,osoba kobieta(oddziałowa wewnętrznego) rekrutująca nowego pracownika wie o tym że pracownik jest z innego miasta i zgadza się na to , natomiast jak pociąg sie opuźni to robi awanturę już po paru dniach pracy i nie idzie się z nią dogadać w ogóle że pracownik musi dojeżdżać , pracuje tam bardzo dużo ukraińców i innych narodowości ale przeważnie ukraińców , na umowie zlecenie nie masz żadnych tam praw ganiają cię do roboty a stare pracownice siedzą i się obijają , nawet nie należy ci się przerwa na posiłek lub papierosa , inne stare pracownice na umowie na stałe chodza na papierosa i na posiłek a ty na umowie zleceniu jak pójdziesz to albo ukrainiec cię podpierniczy albo ta główna kobieta oddziałowa na kamerach patrzy i zaraz cię szuka i to wszystko za 33zł brutto na godzinę , na dodatek na rozmowie wstępnej mówi że możesz pracować tyle godzin ile chcesz a potem robi awantury jak sie spóźnisz 10 minut i nie pozwala wyjść wcześniej na pociąg ,na dodatek karze przychodzić codziennie do pracy po 12 godzin dziennie codziennie zaznaczam i robić za nieroby wszystko , a jak się odezwiesz do niej to mówi do ciebie że dlaczego ty ja prześladujesz , w sporze słownym bo jak przecież pracuje się na umowe zlecenie to nie ma obowiązku punktualności takiej jak na normalnej umowie to w tym sporze słownym traktuje cię wtedy jako przeciwnika i tak rozmawia z toba jak z byłym mężem w sadzie nawet do tego stopnia że potrafi ci powiedzieć że się do niczego nie nadajesz - albo to po prostu jej wyrafinowana metoda - albo nie trzyma kobieta ciśnienia , główna oddziałowa wewnętrznego trzyma sztamę ze starymi pracownicami nawet obcokrajowcami -masz przesrane potem nic nie możesz się odezwać , za opiekuna medycznego to i pracuje tam salowy bez uprawnień , pielęgniarki wysługują się tobą karzą robić czynności których nie ma w twojej umowie oraz nie chca wypisywać zlecenia od pielęgniarki , słowem atmosfera strasznie toksyczna , nie znajdziesz tam bratniej duszy , facet którego przyjmowali na sanitariusza na wstępie powiedział do wszyskich że on tu nie szuka przyjaciół tylko pieiedzy zarobić , Szpital nazwany jako św .Anny , a w tym szpitalu pracują w większości ludzie niewierzący w Chrześcijanizm , pracują tam ludzie innej też wiary bardziej raczej judaistycznej i tacy też ludzie , tak że nazwa szpitala może całkowicie zmylić osobe chorą która liczy na współczucie, wręcz jeden z pracowników wyśmiewał Jezusa Chrystusa prosto w twarz mojej przyjaciółce.Chciała na dodatek ja zrobić w balona na 24 godziny pracy jak za kogoś przyszła .WIĘC ZASTANÓW SIĘ NAD TYM JAK SZUKASZ PRACY BO PSYCHIKA MOŻE TEGO NIE WYTRZYMAĆ A I JEST TAK JAK POWYŻEJ CO I MOŻLIWE ŻE CIEBIE SPOTKA JAK DOWIEDZĄ SIĘ ŻE JESTEŚ WIERZĄCYM KATOLIKIEM CHRZEŚCIJANINEM.BRAK ORGANIZACJI I WSPÓLPRACY ORAZ NIEODPOWIEDNI LUDZIE NA STANOWISKACH .(CHODZI O PRACA ODDZIAŁ WEWNĘTRZNY PIĘLĘGNIARKI KONTRA OPIEKUNKI MEDYCZNE RESZTY SZPITALA NIE OCENIAM BO NIC NA TEN TEMAT NIE WIEM)