Kołdrę (pozostałych nie otwierałam) otrzymałam śmierdzącą.Po wielu perturbacjach w końcu kurier zabrał jajako zwrot towary ale chociaż czas na zwrot gotówki już minął,póki co pieniędzy w kwocie 497 zł nie ma na koncie.Czekam,gdyż nie chciałabym (jeszcze) nazwać Pana np.złodziejem,naciągaczem,itp.Jednak proszę z zwrot moich pieniędzy,na razie tylko proszę.................Duża poduszka również nie nadawała się do spania,wie Pano tym gdyż zgłaszałam,teraz Panie ponownie są na L-4 zapewne i co dziwne zawsze,gdy próbuję się z Państwem skontaktować.Przy zamawianiu towaru były zdrowe i nawet uprzejme.