Jestem byłym pracownikiem z długim stażem. Praca jak praca, bywają lepsze i gorsze. Początki były super. Więcej osób na zmianach, faktycznie klient był ważny i zaopiekowały. Z czasem i co raz mniejszą liczbą pracowników na sklepach niestety nie było takich warunków, żeby faktycznie klient był numerem jeden. Nawał pracy, często bezsensownej, procedury fajne w teorii ale niestety nie możliwe w praktyce, co raz słabsza pensja mimo informacji od firmy, że po raz kolejny pobiliśmy progi sprzedażowe, sprzeczne info i dyrektywy z różnych działów, brak możliwości pogodzenia np BHP z koniecznością zamówień pod klienta i wielkością powierzchni magazynowych, do tego zmiana regionalnego na takiego, który kocha święty spokój i pracuje tylko w zakresie niezbędnego minimum doprowadziły do tego, że z szacunku do klienta oraz idei firmy pamiętającej czasy jysk values nie tylko na papierku, zmieniłem pracę. Była to dobra decyzja. Jeśli chodzi o pieniądze, niewiele powyżej najniższej, chociaż sprzedawca jest od wszystkiego. Od obsługi, którą niestety zajmuje się najmniej, przez sprzątanie, mycie podłóg, układanie konceptów, wymyślanie pomysłów na podnoszenie sprzedaży, inwentaryzacje, towarowanie, wydawanie towaru z magazynu, sprzątanie tego magazynu, sprzątanie socjali, toalet, zamawianie towaru, zmiany sezonów i wiele wiele innych. Biorąc pod uwagę zakres obowiązków, płaca powinna być wiele wyższa. Kierownik dwoił się i troił by było lepiej, czasem aż mi było go żal. Za to na plus relacje między pracownikami. Wiedzieliśmy, że polegać mogliśmy tylko na sobie. Dzięki temu grafik elastyczny. Ogólnie praca nie do przerobienia. I niestety w obecnych czasach nie polecam. Szkoda, bo ogólny kierunek firmy oraz model skandynawski ma ogromny potencjał. Mam nadzieję, że dyrekcja zacznie w końcu faktycznie słuchać pracowników zamiast robić badania satysfakcji z pracy, które na poziomach sklepów są wyważone, żeby później nie mieć planów naprawczych i żeby kierownicy mieli święty spokój, bo po kilku takich badaniach wiadomo, że to oni obrywają najwięcej a nic merytorycznego te opinię nie wnoszą.