Przebieg rekrutacji
O ile test możliwy do zaliczenia, tak rozmowa to już jest doświadczenie kosmiczne. W ogłoszeniach wymagają często tylko wykształcenia średniego i znajomości ustaw, a na rozmowie padają pytania spoza nich, dostajesz kalkulator, kartkę i dawaj - masz liczyć jakieś dziwne świadczenie. Jest to albo działanie celowe, bo pracownik z góry ustalony i resztę trzeba na czymś wyłożyć. Ktoś kto nie pracował w MOPS, to nie ma szans by jeszcze w sytuacji stresu wyliczył. Próba przyłapania na czymkolwiek jest dość stresująca, pytania zawierają również błędy i sprzeczności. Tak nieprofesjonalnej rekrutacji jak tam to jeszcze nie widziałam. Zastanawiają mnie też ciągłe ogłoszenia o naborach, podejrzewam fatalną atmosferę pracy.
Pytania
Spodziewajcie się pytań spoza ustaw, urzędniczego żargonu, pytań dodatkowych, które was utopią, bo takie ich zadanie.
Rezultat:
Nie dostałem pracy