Media Press Service

Poznań

Ocena pracodawcy 5/6

na podstawie 395 ocen.

Opinie o Media Press Service

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Media Press Service

Administrator

Atmosfera w miejscu pracy odgrywa bardzo istotną rolę. Czy tak samo jest w Media Press Service? Podzielcie się informacjami, wyrażając swoją opinię na ten temat!

Pracownik

Media Press Service to super firma i jak ktoś nie ma odpowiednich umiejętności to nie utrzyma się w takim miejscu!!

BreitenbachMedia-ExSklave

Powyższe opinie potwierdzają, że organizacja i stosunek do pracowników nie zmienił się od 10 lat. Kiedyś dałem się skusić intratnie wyglądającej ofercie pracy, ale szybko potwierdziło się, że papier wszystko przyjmie. Zatrudnianie pracowników bez umowy o pracę, jedynie na umowę o dzieło, lub na innych zasadach za ok. 1000zł/mies to standard. Mała firma niemiecka, której nie stać na zatrudnienie programistów w Niemczech, zatrudnia ich w Polsce i nie jest to wyjątkiem na polskim rynku pracy. Tak postępuje wiele firm z zachodnim kapitałem, ale w tym przypadku wynagrodzenie jest żartem. Zniechęcające młodych ludzi do pracy, nie zapewniające im żadnego przyzwoitego standardu życia, perfekcyjnie wykorzystujący sytuację rynku pracy. Proszę potraktować tą opinie jako ostrzeżenie dla aktualnie zatrudnionych, oraz poszukujących nowego zatrudnienia. To zmarnowany czas nie warty krótkiego wpisu w swoim CV. Charakter pana prezesa pominę milczeniem, gdyż nie jest to miejsce na takie uwagi, który jednak ma wpływ na warunki pracy w tej firmie.

K.

Zatrudnienie MT to chyba akt desperacji i kpina? Nawet prezes się z niej śmieje. Izo, ona serio obrabia tyłki wszystkim po kolei, tobie też! Aż żal, że nie macie na nią silnego, bo ma niewyparzony język. Komu robi czarny PR, sobie? Nie, firmie i wszystkim ludziom, którzy się na niej poznali. Uważajcie!

I.
@K. 06.06.2017 22:40

K. a co słyszałaś?

Sindbad Żeglarz

Trafiłem na rekrutację do działu sprzedaży w Press-Service. Już na wstępie niekorzystne wrażenie. Pani odpowiedzialna za rekrutację spóźniła się pół godziny. Odniosłem wrażenie, że nie zapoznała się z moim CV, bo przez trwające półtorej godziny spotkanie opowiadałem o swoich doświadczeniach w sprzedaży! Co ciekawe posiadam wiedzę z dziedziny social-media i budowania wizerunku marki w mediach tradycyjnych jak i cyfrowych. Na koniec rozmowy obiecano telefon z informacją zwrotną dotyczącą procesu rekrutacji. Profesjonalizm do samego końca. Żadnego telefonu nie otrzymałem, jedynie suchy mail z formułką: dziękujemy za przesłane dokumenty i poświęcony czas.

Nikt
@Sindbad Żeglarz 04.05.2017 13:14

Mam podobne odczucia. Poziom rozmowy pod względem merytorycznym był trochę żenujący, a zachowanie osób reprezentujących pracodawcę na spotkaniu też pozostawia wiele do życzenia.

abc

Pracowałem tam 2 i pół roku, kodując prasę i internet. Mimo że praca była zdalna, to oceniam te lata jako zupełnie stracone. A wydawało się, że praca - ideał jak dla mnie, bo mieszkam daleko od Poznania, dojazdy odpadają. Potwierdzam wszystkie krytyczne opinie, które tu padły. I mógłbym dodać jeszcze wiele szczegółów. Człowiek żyły wypruwa, pracuje w nocy, w soboty, niedziele, a wypłata to porażka - około 1000 jak dobrze pójdzie. I to nawet gdy nie miałem żadnych reklamacji w miesiącu. Ktoś z kierownictwa chyba napisał o wyciąganiu 2000 czy 3000 tysięcy. Pusty śmiech. Zupełnie nierealne. O szacunku do pracownika, o docenieniu jakości pracy - zapomnij. Taśmowa, ogłupiająca robota na bardzo kiepskich narzędziach. Beznadziejne oprogramowanie (komputer masz swój własny of course, Szkoci mogliby się uczyć oszczędności od właściciela) zrobione chyba przez jakiegoś studenta po godzinach w ramach oszczędności, okropnie niewygodne i awaryjne, mnóstwo zbędnych gadżetów, które i tak nie działają. Niesprawiedliwy system punktacji. Jak masz pecha i dostaniesz długi tekst, to ślęczysz jak kopciuszek za darmo półtorej godziny, a na końcu się okaże, że przekroczyłeś limit czasu i twoja praca poszła się ...ić. Wystarczy, że nie zauważysz różnicy między 0 i O, co nie jest wcale takie trudne o 4 nad ranem (beznadziejna czcionka jest w tym oprogramowaniu, tak na marginesie) i już masz punkty karne, stworzone chyba do obcinania wypłat tym bardziej ambitnym (chociaż mówi się niby o jakości). Rotacja jest bardzo duża. I nic dziwnego. Szukają młodych jeleni do ciężkiej harówy za grosze. I wciąż niestety znajdują.

SłodkoGorzka

Pracowałam w tej firmie dość długo, mogę opowiedzieć o plusach i minusach pracy jako analityk mediów: Co by nie mówić, lepiej zaczynać karierę zawodową w Pressie niż w na słuchawce, czy jakimś fastfoodzie, ale praca w Pressie też nie jest "złapaniem pana Boga za nogi" - to taki McJob tylko w polskim wydaniu. Jeżeli wiesz, kto jest kim u nas w kraju, wiesz co oznacza skrót KGHM, albo PGNiG, to bez obaw aplikuj. Praca bez większych perspektyw, nastawiona na mechaniczne działanie, niewymagająca większego myślenia. W Poznaniu awans jest jako tako możliwy, jeżeli jest z nadania wiceprezesa lub kogoś podobnej rangi, ale są na to nikłe szanse, w Warszawie zapomnij o tym. Pracownikom wyżej bardzo brakuje wyobraźni i pomysłów na to, jak korzystać z szans, które daje personel pracujący najniżej, a ten jest bardzo przyjazny i sympatyczny, często inteligentniejszy od własnych przełożonych. Mam też wrażenie, że nawet do dzisiaj wiele działów ma problem z myśleniem i tworzeniem czegoś konstruktywnego (nie pracuje już w tej branży, ale na prawdę wielu gigantów na rynku albo zwiewa do konkurencji, albo traktuje tą firmę z ironicznym uśmiechem na ustach). Kultowym pomysłem działu PR było tworzenie briefingów z cotygodniowych wydarzeń, czytanych przez jedną z pracownik tego działu, niejaką panią Alicję - to był dramat, co gorsza, to jest/było upubliczniane na YT. Pomysłem na motywacje pracowników było rozdawanie bonów po 50 zł... pracownikom dużo wyższej rangi! Nie co rok, ale wiele kroków z zakresu polityki personalnej były fatalne w skutkach., m.in takie. Praca w Pressie jest dobra na 0,5-1 rok, potem szukajcie szczęścia gdzie indziej. Można zarobić, jednak na zmianie tzw. "nocnej" - tam jak się zepniesz, to 3 tys. do ręki można śmiało wyciągnąć (sama na takiej pracowałam chwilowo). Z drugiej strony, po co wypruwać sobie żyły nocami i nie mieć życia towarzyskiego, skoro byle lepsza korporacja na normalnym stanowisku daje dużo lepsze warunki. Plusem są też ludzie, ale podkreślam, na najniższych stanowiskach. Kierownictwo czasami wygląda jak oderwane od pługa granatem, szczególnie w Warszawie, o której plotki po firmie krążyły w swoim czasie. Firma niby aspiruje do bycia czymś więcej, takim polskim korpo, ale brakuje im do tego potencjału intelektualnego, kulturowego i wiedzy z zakresu rozwoju pracowników. Poważnym minusem pracy jako analityk są tzw. "reklamacje" - za każdy błąd można stracić pensje. Są błędy zewnętrze i wewnętrze. Wewnętrzne nie mają takiej siły rażenia, jak zewnętrzne, gdzie traci się 25% pensji za jeden błąd. Podsumowując - firma miernota, bez większych perspektyw, gdzie im wyżej, tym gorsi ludzie - bez klasy i obycia, z "chłopskim" rodowodem, który widać na każdym kroku. Praca jako analityk dobra na maksimum rok - potem, każdy miesiąc to strata czasu. Zarobić też można, jako tako, ale podkreślam, to niezła ułuda, gdzie indziej można duuużo więcej zarobić. Wspominam też czas nieźle, bo poznałam fajnych ludzi, z którymi się przyjaźnie do tej pory, w CV też to źle nie wygląda, natomiast sama widzę, że gdzie indziej jest dużo lepiej. Nie polecam, ale też nie odradzam - jeżeli cenisz się wyżej, to nie marnuj w tej firmie czasu. A.

Paweł K.
@kandydatka 26.12.2016 19:04

Reklamacje dostajesz jak popełnisz błąd, a ten może Ci się zdarzyć zawsze, w zwykłej nieuwadze (zwłaszcza jak pracujesz 6 dzień pod rząd). Możesz pracować idealnie pół roku i nie dostać żadnej pochwały, a potem dostać 1 reklamacje w miesiącu i masz -10% z wypłaty. Zwykła chamówa. Najgorsza jest niepewność wynagrodzenia. Nikt Ci nie powie ile dostaniesz, bo wypracowujesz punkty od których mogą Ci odjąć reklamacje. Nie zaczynaj tam pracy - w McDonaldzie dostaniesz więcej i masz umowę o pracę. Tutaj faktycznie kusi praca zdalna, ale wystarczy, ze pójdziesz na urlop na 2 tygodnie i nie masz połowy wynagrodzenia.

EV

Hej! Ja pracuję w PRESS od roku w dziale monitoringu prasy, z początku na umowę studencką, teraz bez statusu studenta. Od pon. do pt. i jestem w stanie wyciągnąć ok. 2000 zł netto, najmniej z początku - ok. 1400 zł netto. Jestem bardzo zadowolona ze współpracy, mogę dogadać się co do wolnych dni (jeżeli nagle wyskoczy mi sprawa do załatwienia i nie mogę pracować), kończę wcześniej jeśli muszę, mogę pracować dłużej jeśli chcę. Wypłata zawsze na czas, mam wgląd w ilość wypracowanych "punktów", więc wszystko jest jasne, nikt nie próbuje oszukiwać lub manipulować :). Jedyną wadą jest to, że faktycznie ciężko o umowę o pracę. A plusy? Jesteś na bieżąco z tym co dzieje się na świecie, poszerzasz horyzonty, płacą za leżenie w łóżku (moja ulubiona pozycja w pracy! :)). Pozdrawiam.

jw
@EV 10.08.2016 22:47

Klikanie, kodowanie - o co tu chodzi? Na czym polega ta praca?

metamorfoza

Czy praca w Media Press Service to tylko praca dla studentów?Myślałam o możliwości przekwalifikowania. Chciałabym zdobyć nowe,praktyczne doświadczenie biurowe. Kluczowa jest dla mnie atmosfera na działach,kwestia traktowania pracowników. Jak wyglądają szkolenia?Czy nowi pracownicy są wrażani krok po kroku i solidnie przygotowywani? Jak wygląda praca stacjonarna w biurze siedziby firmy?Jak jest z grafikiem? Jakie są aktualnie zarobki?Jak kształtują się wynagrodzenia na poszczególnych działach? Czy wypłaty są na czas,a kwestia odprowadzania składek uregulowana? Czy zdobyte tam doświadczenie jest przydatne w dalszej karierze. Pozdrawiam.

anonim

(usunięte przez administratora)

Pracownik rtv.

Nie wiem skąd Suzi takie bzdury wytrzasnął. Pracuje w dziale RTV od ponad 2 lat. Najpierw jak każdy na umowę zlecenie a potem o pracę (co jest związane z większym zarobkiem, dodatkiem za używanie własnego komputera itp). Atmosfera pracy, osoby, liderzy są jak najbardziej na plus. Zawsze można dopasować harmonogram do siebie jeżeli jest taka potrzeba. Liczne konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, możliwość awansu - co wiąże się z większymi zarobkami ofc. bony na święta lub upominek. Możliwość pracy zdalnej. Imprezy, wyjazdy integracyjne wszystko na plus. Ps. Tekst o kole wzajemnej adoracji jest ponad wszelką krytyką. Ludzie jak w każdej pracy lubią się bardziej i mniej.

Suzi

Pracuję ponad rok czasu w dziale rtv jako osoba kodująca. Praca, jak praca czasami bywa nudna. Trochę płaska struktura czyli duży zespół osób kodujacy, kilku liderów i kierownik. Jeśli jakiś awans to raczej jako przeskok do innego działu. Z małymi wyjątkami spoko ludzie. Chociaż firmowa plotka głosi, że jeden z takich "wyjątków" chce na dniach pożegnać się z firmą w dość specyficzny sposób.Może w końcu kółko wzajemnej adoracji nie będzie miało swojego lidera. Z innych rzeczy czasami jest problem z akceptacją prośby o wolne zwłaszcza jak jest mniej osób na dany dzień. Podsumowując szału nie ma ale w porownaniu do poprzednich firm w ktorych pracowałam to jest całkiem nieźle. Chociaż i tak przy tak dużej liczbie osób znajdzie się pewnie ktoś niezadowolony.

anonim

(usunięte przez administratora)

Gringoo

co do języka niemieckiego to zgoda,ludzie znają, dogadują się, do wycinania artykułów wystarczy, ale jeżeli np. o analizy chodzi to musisz być na bardzo dobrym poziomie żeby wychwycić wszystko to co jest "między wierszami", robią to Niemcy, ewentualnie po filologii.

anonim

(usunięte przez administratora)

Gringoo

jest co robić, ale na cały etat mogą liczyć tylko ci co bardzo dobrze znają niemiecki.

anonim

(usunięte przez administratora)

Gringoo

Czy dobrze to bym się zastanawiał. B1 wystarczy. Obsługą klienta zajmują się Niemcy, ty tylko clippujesz.

clipperka

Ja pracowałam w press-ie pół roku. Przeszłam do innej firmy w Poznaniu, która zajmuje się tym samym, tylko trzeba znać niemiecki, bo monitorują niemieckie media (Breitenbach Media). Stawka godzinowa dobra, no i nie ma tych reklamacji, mały zespół, sympatycznie :-)

K.

Gato siedź sobie na tej telepracy jak ci tak dobrze i nie wypowiadaj się publicznie o sprawach, o których nie masz bladego pojęcia. 5 miesięcy, praca zdalna i ona zadowolona. No właśnie takich naiwnych o zamydlonych oczach im trzeba! :)

gato

Pracuję w firmie od 5 miesięcy i jestem bardzo zadowolona. Idealna praca dla studentów, dlatego nie rozumiem tych negatywnych komentarzy. Pracując najmniej 12 dni wyciągnęłam 1000 zł, pracujesz więcej zarabiasz więcej proste. Ludzie z którymi pracuje są bardzo mili, mimo że nie widzimy się na co dzień. Szkolenie również przebiegło w super atmosferze. Największą zaletą jest praca z domu. Prawie pół roku i nie mogę powiedzieć złego słowa na firmę. Dlatego nie rozumiem tych nieprzychylnych komentarzy. Wypłata zawsze na czas. Jeśli się starasz to zarobisz. Za reklamacje rzeczywiście odejmują pieniądze od wynagrodzenia ale dopiero po przekroczeniu ich określonej liczby. Nie bójcie się, super firma, jeśli szukacie pracy na okres studiów śmiało!

ttt

Witam wszystkich, Byłem pracownikiem DMP Press-Service przez 3 lata. Dodam, że były to 3 lata na nockach :D Zakonczylem prace ponad 4 lata temu i byc moze nie wiem co się dzieje na bieżąco. Nie mniej jednak dziwią mnie trochę komentarze co niektórych. Jak dla mnie praca DLA STUDENTÓW jest w sam raz. Za moich czasów można było ustalać sobie grafik, kiedy człowiek mógł przychodzić do pracy/pracować zdalnie. Tak naprawdę wystarczyło przepracować łącznie 10 dni w miesiącu i można było zarobić spokojnie około 1000-1200zł. Przy przepracowanych ~20 dniach bez reklamacji zew. można było bez specjalnego forsowania zrobić około 2000 netto. Znam jednak osoby, które ostro zap.ieprzały i potrafiły zarobić pod 3000 Mi udało się awansować na merytorycznego, więc potem miałem nieco inne obowiązki. Nie mniej jednak możliwość pracy zdalnej daje duże plusy bo o 6 rano można bez konieczności przejazdu udać się do łóżka :) Co do pracy PO STUDIACH to już gorzej. Tak jak pisano powyżej o umowie o pracy raczej nie ma mowy. Dlatego ja odszedłem Tak czy siak wydaje mi się, że Press jest bardzo dobrym miejscem na start i przepracowanie tam chociaż roku pozwala wpisać cokolwiek sensownego w studenckie CV. Pozdrawiam

A.

Ciekawe, że firma trzyma w jednym ze swoich działów osobę, która pracuje w innej firmie, dorabia od iluś lat w PSMM rzadko i kiepsko kodując, bo kierownik się jej boi tknąć, a ta robi taki czarny PR tej firmie, że szkoda słów.

Janek

Oczywiście, że płaci mniej. Jak dostaniesz parę reklamacji to możesz nawet 1000 nie zobaczyć na koncie. A takim sposobem, że pracują tam ludzie na umowach zlecenie i w tym przypadku minimalna kwota nie obowiązuje.

zmęczona

Pracowałam w dziale rtv ponad rok, zdalnie, ale kiedy miałam problem z netem przychodziłam do biura, i tak: kobietom nie radzę przychodzić do biura w Poznaniu, jest tam pewna baba, która trzęsie tym działem. kierownik słucha jej jak pies, ona leci na każdego faceta, dlatego dla kobiet jest chamska i mało która przechodzi rekrutację. Praca ciężka, jak nie trafisz na dobrego szkoleniowca (a kobiety z reguły dostają okropnych, z 5 dziewczyn tylko ja się dostałam i 6 facetów) to nie masz co liczyć na pracę. Umowa o pracę - hahaha!! Nigdy w życiu!! Kiedy kończyłam studia i wyraziłam chęć zostania, odpowiedzieli mi, że niestety nie ma etatu (mój kolega został, kończył studia ze mną, ale też ma umowę zlecenie). I po skończeniu umowy nie przedłużyli mi jej. W czasie szkolenia nie możesz zadawać pytań, nie angażuj się, tylko siedź i rób. Nikt ci nic nie powie, sama musisz się nauczyć pracować na programie. Do tego przymusowa praca w święta, brak ekwiwalentu wolnego dnia, tylko marne 20-30 zł dodane do pensji. Prawda, że jest mniej reklamacji w rtv, ale za to wspomniana wyżej baba dzwoni co dwa dni i drze się o byle co, np. o to, że wyrobiłam o 1 punkt mniej niż ostatnio. Ogólnie ludzie tępi, w biurze podkładają sobie kłody pod nogi, wyścig szczurów. Praca zdalna lepsza, ale za to nie jesteś w stanie sprostać ich wymaganiom, wciąż cię naciskają. Pracując od pon. do pt. każdego miesiąca otrzymywałam max. 1300 zł. Do tego o wolnym można pomarzyć - są niesamowite problemy, szczególnie w okresie świąt. Zostawanie po godzinach - norma, za którą nie ma pieniędzy. Baba dzwoni 10 min. przed końcem, że ona jeszcze tylko coś wrzuci i tylko to zrób i koniec, a okazuje się, że "to" trwa półtora godziny. Strasznie otępiająca taśmówka. Ogólnie nie polecam, chyba że w czasie studiów, żeby dorobić. Praca w barze wydaje się niebem w porównaniu do pressu.

An

Podwyżek nie ma, premii też nie. Przeczytaj cały wątek, to znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Kiepska firma z kiepską panią... a nie sory, lepiej tego nie pisać, bo czytają i piana się toczy więc co jakiś czas jakiś chwalebny wpis się pojawi

Janek

Na wszystkich (którzy chcieli więcej zarobić) szukali haka. Bo przecież zaoszczędzić na zwykłym pracowniku trzeba. Po co ma zarobić 1500 zł jak może równie dobrze przeżyć za 1200 zł. I 300 zł w budżecie firmy jest.

xyuz

Nie jestem żadnym Twoim "drogim dzieckiem", cała Twoja wypowiedź nie ma ani jednego konkretu, a więc nie ma sensu. Bez odbioru

Janek

Nikogo się nie starają zatrzymać. Będziesz tylko w tej firmie zwykłym pionkiem. Jeśli będziesz dobry to nawet słowa podziękowania nie otrzymasz a jeśli będziesz do niczego to sam wiesz jak skończysz. Przecież jeśli firma starała by się kogokolwiek zatrzymać mogli by proponować po umowie zlecenie - umowę o teleprace. Dlaczego tak nie robią? Bo po co to komu? Jak się nie sprawdzisz lepiej nie podpisywać kolejnego zlecenia i po problemie. Ale jak się wszędzie szuka oszczędności to później tak się to wszystko kończy, że patologia wdziera się wszędzie gdzie może.

K.

ohoho odezwał się mądrala. Dziecko drogie, nie wiem kto Ci to kazał napisać, ale ochłoń. Wszedłeś żeby się pośmiać? To musisz mieć bardzo smutne życie, skoro bawią Cię takie rzeczy. Widać, że od klikania już Ci padło na głowę. Pojęcia nie masz, co się dzieje poza działami, które kodują. Każdy kto ma minimum pojęcia o ludziach w tej firmie i jej działaniu nie neguje pracy studenciaków. Dorywczej pracy, do dorabiania. Bo dorobić można, na umowie zlecenie i tyle. Osobną kwestią jest pogarda, z jaką do tych ludzi odnosi się większość osób, ale to już o nich świadczy. Poza monitoringiem, jako praca na stałe, w firmie, to już robi się mniej śmiesznie jak zaczynasz widzieć za dużo. Więc wróć do kodowania i nie wysilaj się komentowaniem na forum o sprawach, o których nie masz pojęcia, bo śmiać można się z Twojej naiwności. Bez odbioru

Janek

Ja tam pracowałem i nigdy nie zarobiłem takiej sumy o której Ty piszesz a nawet się do niej nie zbliżyłem. Ty piszesz o 2000? To chyba brutto. A co do reklamacji to jest idiotyzm bo nie masz prawa się pomylić jako człowiek bo Ci zaraz odejmą od wpłaty i to całkiem sporą sumę. Ja rozumiem z 20 czy 30 zł z wypłaty ale w okolicy 200-250 zł? To jest przesada. I o dziwo zawsze raz na miesiąc przychodziły reklamacje... Hm... Ktoś szuka na siłę? Pewnie tak bo nie problem jest znaleźć JEDNEGO błędu w setkach tysiącach kliknięć miesięcznie.

xyuz
@Janek 17.08.2014 20:54

To słabo pracowałeś najwidoczniej skoro nigdy się do tej kwoty nie zbliżyłeś. Co do reklamacji już mówiłem - widziały gały, co brały. A teorię spiskową o jednej reklamacji miesięcznie musisz chyba zgłosić do komisji Macierewicza :) Ponad 100 osób w DMP, ale akurat na Ciebie (taka ważna osobistość!) raz w miesiącu szukali haka, dokładnie tak było!

xyuz

Jak to zwykle w internecie prawie same negatywne opinie, frustraci się zebrali, ci którzy pracują raczej nie piszą opinii, wszedłem tu się pośmiać :) dla studentów praca idealna - bez niektórych składek, bardzo elastyczna, możliwość pracy zdalnej, poza tym z kasą nie jest tak źle jak piszą wyżej - w monitoringu prasy jeśli pracujesz normalnym tempem (czyt. nie(usunięte przez administratora) się), to spokojnie można zarobić powyżej 2000, im więcej punktów tym więcej zarobisz, wiadomo - przy bardzo dobrym tempie idzie wyciągnąć całkiem przyzwoitą sumkę. wiele buntów o reklamacje, a przecież podpisując umowę widzisz na co się piszesz, więc sorry :) poza tym 90% reklamacji zewnętrznych to bardzo, ale to bardzo głupie błędy ze strony kodujących... dlatego zresztą wprowadzone są premie za polecenie znajomego do firmy, a takich osób jest całkiem sporo, więc trujcie się tu dalej, niech tumani wiedzą jaka to zła i bezwzględna korporacja :) kolezanka, ktora pracowała 7 lat sama napisala ze pracowala ZDALNIE, wiec nie wiem jakie ona chciała mieć mozliwosci awansu, perspektywy, skoro tylko klikała sobie spokojnie w domu... ludzie pracuja w siedzibie firmy, maja zdecydowanie wiecej funkcji, obowiazkow niz zdalni, ale to zdalna osoba pisze o awansie, nie czaje :) ogólnie polecam każdemu spróbować pewnych rzeczy na własnej skórze, nie tylko w tym przypadku, bo internet to jednak faktycznie śmietnik...

czujnik
@xyuz 15.08.2014 02:06

A skąd Ty wiesz, jakie są reklamacje zewnętrzne, jak pracujesz zdalnie, aaaaa? i jeszcze ten podział procentowy? :)

Agata

XX - Dzięki za słowa otuchy. Dałam sobie radę, pracuję u siebie i zarabiam na siebie i to duuuużo więcej niż w Presie. Szkoda, że tyle lat tam straciłam. Teraz jestem wolna i mam dużo lepsze perspektywy niż w tej (usunięte przez administratora) firmie.

xx

Agato. Nie masz się czym przejmować, choć rzeczywiście za dużo lat tam straciłaś. Ale firma bazuje na ludziach, którzy (nie wiadomo czemu) uważają, że nie stać ich na więcej. Każdy, kto się angażuje, jest niemile widziany, a spróbuj się odezwać to już po tobie. Nie żałuj, idź dalej. Wielu dobrych pracowników już stracili. Nie tylko w działach monitoringu. Większość wie dlaczego, ale to nie temat do internetu.

Zostaw opinię o Media Press Service - Poznań

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Media Press Service